Bo zawżdy ci więcej jedzą, którzy bliżej misy siedzą - M. Rej
 Oceń wpis
   

Fundusze hedgingowe to instytucje zbiorowego inwestowania, które robią furorę w ostatnich czasach. Przez jednych uważane za zagrożenie dla rynków finansowych, towarowych i walutowych. Inni widzą w nich intratną formę inwestycji alternatywnych dla giełd.

Funkcjonowanie funduszy hedgingowych

Fundusze hedgingowe są obecnie wyrafinowanymi wehikułami finansowymi, stosującymi szereg nowoczesnych strategii inwestycyjnych, gdzie instrumenty stosowane w tradycyjnych strategiach hedgingowych zazwyczaj pełnią rolę pomocniczą. Każdy fundusz hedginowy reprezentuje inny model inwestycyjny. Strategie funduszy hedgingowych wykorzystują różne kombinacje lewarowania, krótką sprzedaż, instrumenty pochodne, arbitraż oraz szerokie spektrum aktywów rynkowych.
Często dyskutowanym problemem jest ryzyko funkcjonowania funduszy hedgingowych. Reprezentują one grupę inwestycji wysoce spekulacyjnych, częstokroć niczym nie zabezpieczonych. Wysoki poziom lewarowania, stosowanie krótkiej sprzedaży czy instrumentów pochodnych może implikować zwiększony poziom ryzyka tak skonstruowanego portfela. Sprawozdania finansowe funduszy nie podlegają obowiązkowi audytu. Brak rejestracji i nadzoru ze strony organów państwowych, jednolitych zasad wyceny aktywów i obowiązków informacyjnych powoduje, że działalność tych podmiotów nie jest wystarczająco transparentna. Dotychczas, zarządzający funduszy hedgingowych nie podlegali żadnym obowiązkom rejestracyjnym ani weryfikacji ich wiedzy czy etyki zawodowej (ostatnie regulacje w USA nakładają obowiązek rejestracji zarządzających – p. dalej). Fundusze hedgingowe uważane często, jako instytucje finansowe charakterystyczne dla krajów typu offshore o liberalnych regulacjach i niskich podatkach są najczęściej zarządzane z renomowanych centrów finansowych. Większość europejskich funduszy hedgingowych jest zarządzana z Londynu.
Podmioty te mogą przyczynić się do zwiększenia płynności rynku, gdyż zarządzający tych funduszy mają większą skłonność do wkładania kapitału w ryzykowny i zmienny rynek, przez co absorbują skoki rynkowe. Fundusze te mogą także przyczyniać się do uaktywnienia się spekulantów, skłonnych do przejęcia ryzyka, co determinuje wzrost obrotów na rynkach pozagiełdowych, jak też rynku instrumentów pochodnych a tym samym podziału ryzyka rynkowego na większą ilość uczestników.
Ogromna ilość strategii daje wyniki nieskorelowane lub ujemnie skorelowane z tradycyjnymi instrumentami finansowymi. Wzbogacenie portfela inwestycji tradycyjnych inwestycjami w fundusze hedgingowe daje szereg korzyści wynikających z dywersyfikacji. Badania empiryczne wykazały, że najbardziej pożądany profil zysku i ryzyka posiada portfel, w którym 50 proc. stanowią udziały funduszy hedgingowych.
Menadżerowie funduszy hedgingowych, koncentrując się na zarządzaniu inwestycjami, najczęściej stosują outsourcing czynności pomocniczych do firm zewnętrznych - administratorów funduszy. Administratorzy świadczą różne usługi, łącznie z wyceną tytułów uczestnictwa, doradztwem prawnym, raportowaniem i obsługą klientów.
Zawieranie transakcji wymaga również wsparcia operacyjnego, brokerskiego, i usług finansowych ze strony banków czy domów maklerskich oferujących profesjonalne usługi (prime brokers). Instytucje te zapewniają platformy transakcyjne, zarządzanie ryzykiem, realizacje i rozliczenie transakcji. Inne usługi to prowadzenie depozytu aktywów, udostępnianie analiz finansowych, doradztwo i pozyskiwanie klientów. Czasami aktywa funduszy hedgingowych są deponowane w specjalistycznych bankach świadczących usługi depozytowe (custodian bank). Dla inwestujących w funduszach hedgingowych stanowi to lepsze zabezpieczenie ich aktywów, w porównaniu z instytucją prime broker.

Strategie inwestycyjne

W strategiach inwestycyjnych funduszy hedgingowych, zarządzający stosują szeroki zakres instrumentów i technik opartych na:

  • krótkiej sprzedaży,
  • lewarowaniu,
  • arbitrażu,
  • instrumentach pochodnych,
  • wykorzystywaniu zdarzeń nadzwyczajnych (fuzje, przejęcia, wykup akcji, zyski lub straty nadzwyczajne, bankructwa),
  • inwestowaniu w spółki z problemami finansowymi,
  • inwestowaniu w trudne wierzytelności,
  • analizie globalnych trendów ekonomicznych,
  • wykorzystywaniu potencjału rynków wschodzących.

Firma Greenwich Alternative Investments wyróżnia 18 podstawowych rodzajów strategii, które sytuuje w czterech grupach.

Strategie funduszy hedgingowych

I. Market neutral group (Grupa strategii rynku neutralnego)
    I.1. Equity market neutral (Neutralny rynek akcji)
Zarządzający inwestuje podobną ilość kapitału w długą i krótką pozycję w udziałowych papierach wartościowych (akcje), z niską ekspozycją na ryzyko jednej z pozycji: +/- 20%. Długie pozycje są zajmowane w papierach, dla których jest oczekiwany wzrost, a krótkie w papierach, dla których oczekiwany jest spadek wartości. Często przy podejmowaniu decyzji bierze pod uwagę dane fundamentalne spółki i jej przewidywany rozwój. Z powodu niskiej ekspozycji wynik jest w znacznym stopniu uniezależniony od zmian rynkowych.
    I.2. Event Driven (Wykorzystanie zdarzeń nadzwyczajnych)
Zarządzający inwestuje w papiery wartościowe spółek, w stosunku do których spodziewa się zmiany ceny w krótkim czasie, spowodowanej wydarzeniem nadzwyczajnym, np. bankructwem, restrukturyzacją, fuzją, przejęciem, wykupem akcji, zmianą ratingu spółki lub nadzwyczajnych wyników finansowych. W ramach tej podgrupy występują trzy strategie.
        I.2.1. Distressed Securities (Inwestycje w papiery wartościowe spółek w trakcie procesu restrukturyzacji finansowej).
Zarządzający zajmuje długą lub krótką pozycję w obligacjach lub/i akcjach spółek, zagrożonych bankructwem. Z powodu trudnej sytuacji, zarządzający może nabywać papiery wartościowe tych spółek z dużym dyskontem. Jeżeli spółka przetrwa kryzys i zacznie się rozwijać, wzrośnie wartość jej akcji. Również zyskowne może okazać się nabycie nie podporządkowanego długu bankrutującej spółki po cenie niższej, niż jej wartość likwidacyjna. Inna strategia polega na zajmowaniu krótkich pozycji w akcjach spółek w trudnej sytuacji finansowej. W przypadku dalszego pogorszenia się sytuacji takiej spółki i w efekcie spadku cen akcji wynik krótkiej sprzedaży będzie stanowić zysk funduszu. Inna strategia to jednoczesne kupowanie trudnego długu i krótka sprzedaż akcji spółki. Cena takiego długu jest zazwyczaj zaniżona. Można więc osiągnąć zysk bez względu na zmianę sytuacji finansowej spółki. Jeżeli sytuacja spółki ulegnie poprawie to wzrosną ceny jej długu i akcji. W efekcie zostanie osiągnięty zysk z odsetek na depozycie z krótkiej sprzedaży oraz długu. Jeżeli pozycja finansowa spółki pogorszy się, to wartość akcji spadnie bardziej, niż długu, ponieważ ma on większy priorytet w procesie upadłościowym.
        I.2.2. Merger Arbitrage (Arbitraż fuzji i przejęć)
Zarządzający inwestuje w spółki, które ogłosiły lub, dla których jest przewidywana fuzja. Typowa inwestycja to zajęcie długiej pozycji w akcjach spółki przejmowanej i krótkiej - w akcjach spółki przejmującej.
        I.2.3. Special Situations (Wykorzystanie sytuacji specjalnych)
Zarządzający zajmuje długie i krótkie pozycje w akcjach i obligacjach spółek, aby wykorzystać przewidywane sytuacje nadzwyczajne, np. wykup akcji lub obligacji, zmiana ratingu, restrukturyzacja czy zyski/straty nadzwyczajne.
    I.3. Market Neutral Arbitrage (Arbitraż rynku neutralnego)
Zarządzający wykorzystuje nieefektywność rynku przez zajmowanie długich i krótkich pozycji. Przez dobieranie parami długich i krótkich pozycji, ryzyko rynkowe jest znacznie zredukowane, co ma wpływ na ryzyko portfela, który jest nisko skorelowany z rynkiem i posiada niski współczynnik beta. Do tej podgrupy zakwalifikowano następujące strategie:
        I.3.1. Convertible arbitrage (Arbitraż zamiennych papierów wartościowych)
Zarządzający kupuje obligacje zamienne na akcje i dokonuje krótkiej sprzedaży akcji tej spółki o podobnej wartości, licząc na różnice wyceny opcji wymiany. Ta strategia jest silnie uzależniona od zmienności rynku, będącej ważnym czynnikiem wyceny opcji. Dodatkowymi przychodami funduszu są odsetki od obligacji.
        I.3.2. Fixed Income Arbitrage (Arbitraż papierów wartościowych o stałym dochodzie)
Zarządzający zajmuje przeciwstawne pozycje w papierach o stałym dochodzie, jakimi są obligacje i instrumentach pochodnych na te papiery (kontraktach terminowych). Zysk tej strategii wynika z różnic w wycenie tych instrumentów.
        I.3.3. Statistical Arbitrage (Arbitraż statystyczny)
Zarządzający używa metod statystycznych, aby określić aktualną relację wartości różnych papierów wartościowych do średnich historycznych. Jeżeli różnica odchyleń standardowych ich wartości rynkowych jest znaczna to istnieje szansa realizacji zyskownego arbitrażu. Przykładem takiej strategii może być zajęcie przeciwstawnych pozycji w akcjach dwóch firm tej samej branży. Jej wadą jest brak pewności, że historyczne relacje cen będą mieć odniesienie w przyszłości.

II. Long/short equity group (Grupa strategii długich i krótkich pozycji w akcjach)
    II.1. Agressive Growth (Spółki silnie wzrostowe)
Zarządzający inwestuje w spółki, dla których przewiduje duży przyrost zysku na akcję. Może brać on pod uwagę czynniki fundamentalne lub inwestować w akcje na bazie analizy technicznej. Zarządzający stosujący tą strategię generalnie pomija krótką sprzedaż, zwykle zajmując długie pozycje.
    II.2. Opportunistic (Wykorzystanie okazji inwestycyjnych)
Podejście zarządzającego do inwestycji zmienia się cały czas, tak aby jak najlepiej wykorzystać nadarzające się okazje na rynku. W efekcie charakterystyka portfela, jak klasa aktywów, rynek itp. ulegają ciągłym zmianom.
    II.3. Short Selling (Krótka sprzedaż)
Zarządzający zarządza krótką pozycją netto swego portfela, utrzymując znacznie większą wartość pozycji krótkich, niż pozycji długich. Krótkie pozycje są zajmowane w papierach wartościowych, dla których oczekiwany jest przewiduje spadek ich wartości. Zajmowanie krótkiej pozycji polega na pożyczaniu papierów wartościowych od brokera i natychmiastowej odsprzedaży na rynku. Zamknięcie pozycji polega na zakupie tych papierów na rynku i oddaniu ich brokerowi. Jeżeli cena papierów wartościowych spadła to zarządzający osiąga zysk równy różnicy między ceną sprzedaży i ceną nabycia papierów wartościowych. Konsekwentnie, jeżeli cena papierów wartościowych wzrośnie, zarządzający ponosi stratę stanowiącą różnicę miedzy ceną kupna i sprzedaży. Krótka sprzedaż jest stosowana dla papierów wartościowych uważanych za przewartościowane.
    II.4. Value (Wartość wewnętrzna)
Dobór akcji jest przeprowadzany według kryterium relacji ich ceny do wartości wewnętrznej firmy. Zarządzający zajmuje długą pozycję w akcjach, które uważa za niedowartościowane i krótką pozycję w akcjach przewartościowanych.

III. Directional Trading Group (Grupa strategii ukierunkowanych)
    III.1. Futures (Kontrakty terminowe)
Zarządzający zajmuje różne pozycje w kontraktach terminowych i opcjach na międzynarodowych rynkach towarowych, walutowych i stóp procentowych. Różne modele podejmowania decyzji inwestycyjnych pozwalają na identyfikację sygnałów kupna i sprzedaży. Są one oparte na własnej ocenie sytuacji lub stosowaniu modeli ilościowych, polegających na analizie trendów krótkoterminowych, średnioterminowych i długoterminowych na podstawie historycznych cen i zależności między notowaniami instrumentów pochodnych.
    III.2. Macro (Wykorzystanie trendów makroekonomicznych)
Zarządzający konstruuje portfel oparty na ocenie globalnych trendów ekonomicznych, uwzględniając takie czynniki, jak stopy procentowe, politykę ekonomiczną, inflację itp. Zamiast skupiać się na pojedynczych spółkach, zarządzający poszukuje możliwości osiągnięcia zysku wynikającego ze zmian cen określonej klasy aktywów.
    III.3. Market Timing (Wykorzystanie trendów rynkowych)
Zarządzający wykorzystuje krótkoterminowe ruchy na różnych rynkach lub ich segmentach i w zależności od tego przesuwa kapitał z jednego segmentu do drugiego, aby osiągnąć zysk lub uniknąć straty.

IV. Specialty Strategies Group (Grupa strategii specjalnych)
    IV.1. Emmerging Markets (Rynki wschodzące)
Zarządzający inwestuje w papiery wartościowe emitowane przez firmy i państwa z niżej rozwiniętymi systemami ekonomicznymi (mierzonymi PKB). Przykład Ameryka Południowa, Azja, Bliski Wschód, Europa Wschodnia.
    IV.2. Income (Spółki osiągające aktualnie dochody)
Zarządzający inwestuje w papiery wartościowe, kierując się w przede wszystkim aktualnymi zyskami spółek.
    IV.3. Multi Strategy (Stosowanie wielu strategii)
Zarządzający stosuje kilka rodzajów strategii jednocześnie. Względny udział danej strategii może się zmieniać cały czas. Każda strategia odgrywa znaczącą rolę w konstrukcji portfela.
W ostatnich latach daje się zauważyć zainteresowanie funduszy hedgingowych nowymi obszarami inwestycji alternatywnych. Szczególnym powodzeniem cieszą się następujące sektory: (i) Energetyka, (ii) Private equity, (iii) Nieruchomości, (iv) Finansowanie sektora średnich przedsiębiorstw, (v) inwestycje w fundusze notowane na giełdach, (vi) derywaty kredytowe.

Ilość funduszy specjalizujących się w inwestycjach na rynku energetycznym wzrasta z każdym rokiem. Inwestycje te, oprócz określonych instrumentów finansowych, jak kontraktów, spreadów opcyjnych i swapów opiewających na ropę naftową, lub energię, obejmują bezpośrednie finansowanie budowy elektrowni i rurociągów naftowych. Oprócz takich czynników, jak wprowadzanie limitów wydobycia ropy naftowej, konfliktów międzynarodowych, rebelii, fali terroryzmu, wzrastającego zużycia surowców, spekulacje funduszy na derywatach na ropę naftową były i są jednym z ważnych czynników determinujących wzrost jej cen na rynkach światowych.

Inwestycje typu Private Equity polegają na nabywaniu udziałów i restrukturyzacji przedsiębiorstw lub inwestowanie w trudne wierzytelności. Inwestycje w sektorze nieruchomości obejmują bezpośrednie zakupy budynków i budowli, jak też tytułów uczestnictwa, emitowanych przez fundusze nieruchomości – REITS. Zaletą tych drugich jest wyższa płynność, ułatwiająca zarządzanie portfelem funduszu.

Inwestorzy

W latach 90-tych klientami funduszy hedgingowych były przed wszystkim osoby fizyczne. Jednak z czasem te formy inwestowania stały się przedmiotem coraz większego zainteresowania inwestorów instytucjonalnych. Wśród nich znajdują się także instytucje zaufania publicznego, jak fundusze emerytalne czy fundacje.

Do podmiotów inwestujących w funduszach hedgingowych dołączyły również niektóre uczelnie, czego przykładem jest The University of Chicago.

Zyskowność funduszy hedgingowych

Z danych historycznych wynika, że stopy zwrotu funduszy hedgingowych znacznie przewyższały indeksy oparte na akcjach. Na przykład, kiedy w roku 2002 MSCI Word Equity Index spadł o 21 proc., S&P500 o 22 proc. czy światowy indeks funduszy powierniczych stracił 20 proc., fundusze hedgingowe wyszły wówczas obronną ręką – zmiana VAN Global Hedge Fund Index wyniosła: plus 0,1 proc.
Niska korelacja wyników funduszy hedgingowych z rynkiem akcji i obligacji pozwala ograniczyć a nawet uniknąć strat wynikających ze zdarzeń nadzwyczajnych (kryzysy, wojny, zamachy terrorystyczne). Przykładem może być zachowanie indeksów akcji i indeksów funduszy hedgingowych w latach: 1990 (wojna w Zatoce Perskiej), 1997 (kryzys azjatycki), 1998 (kryzys rosyjski), wrzesień 2001 (zamachy terrorystyczne w USA). Jak wynika z wykresu 3, negatywne skutki tamtych zdarzeń w znacznie mniejszym stopniu dotknęły funduszy hedgingowych, niż inwestycji tradycyjnych.

Nadzór i regulacje

Dynamiczny rozwój, jak też międzynarodowy charakter funduszy hedgingowych przy braku odrębnych uregulowań, stanowi poważne wyzwanie dla instytucji nadzorujących rynki finansowe. Do argumentów przemawiających za wprowadzeniem takowych regulacji należy zaliczyć konieczność zapewnienia stabilności rynków finansowych, bezpieczeństwa inwestorów, przestrzegania standardów uczciwej praktyki oraz integracji systemów finansowych. Chociaż fundusze hedgingowe są często kojarzone z negatywnymi zdarzeniami na rynku, ocena ich działalności powinna uwzględniać również korzystny wpływ na system finansowy. Przykładem tego jest ich udział w ujawnianiu cen, zwiększaniu płynności rynku, dywersyfikacji i finansowej integracji. Niestety, znaczną częścią winy za wzrost cen ropy naftowej obarczono fundusze hedgingowe. Szczególnie ostra krytyka funduszy hedgingowych przetacza się w kołach rządowych Niemiec. Chociaż fundusze hedgingowe oraz związane z nimi produkty stały się dostępne dla inwestorów detalicznych, zasięg, do którego powinny być rozwinięte, jako alternatywna inwestycyjna dla gospodarstw domowych stoi w dalszym ciągu pod znakiem zapytania.
Obecnie w Unii Europejskiej nie ma odrębnych regulacji adresowanych do funduszy hedgingowych. Natomiast działalność funduszy powierniczych podlega prawu dotyczącemu instytucji zbiorowego inwestowania w zbywalne papiery wartościowe (Undertakings for Collective Investment in Transferable Securities, „UCITS”). Regulacje Komisji Europejskiej dotyczące tych podmiotów są oparte na dyrektywach określanych mianem „UCITS III”. Obejmują one dwie dyrektywy: (i) 2001/107/EC dotycząca działalności spółek zarządzających (Management Company Directive), (ii) 2001/108/EC dotycząca inwestycji w zbywalne papiery wartościowe (Product Directive). Regulacje UCITS III dotyczą funduszy inwestycyjnych skierowanych do inwestorów detalicznych. Korzystają one z paszportu europejskiego, który pozwala im korzystać z raz uzyskanej autoryzacji w którymkolwiek państwie Wspólnoty i oferować produkty na terenie wszystkich państw „25-tki”. Ryzyko inwestorów detalicznych jest tu ograniczone ze względu na precyzyjnie określone przepisy dotyczące polityki inwestycyjnej, wymogów kapitałowych, przechowywania aktywów i niezależnego depozytariusza. Oprócz tego, działalność funduszy powierniczych podlega regulacjom określonym w następujących dyrektywach: 2004/39/EC dotycząca rynków i instrumentów finansowych (Markets in Financial Instruments Directive „MIFID”), 2003/71/EC dotycząca prospektu emisyjnego publikowanego w związku z ofertą publiczną lub dopuszczeniem do obrotu papierów wartościowych (Prospectus Directive) oraz 2003/6/EC dotycząca wykorzystywania informacji poufnych i manipulacji na rynku (Market Abuse Directive).
W UCITS III wprowadzono pewne złagodzenia polityki inwestycyjnej w stosunku do poprzednich przepisów (Dyrektywa 1985/611/EEC). Na przykład dopuszcza się większy udział instrumentów pochodnych i lewarowania, co stwarza pewne możliwości wykorzystania przez fundusze hedgingowe. Istnieją więc przesłanki, aby dostosować obecne regulacje europejskie, w szczególności przepisy dotyczące UCITS do natury funduszy hedgingowych.
Nie czekając na decyzje urzędników z Brukseli, takie państwa, jak: Luksemburg, Niemcy, Francja Włochy, Irlandia i Hiszpania wprowadziły własne regulacje dotyczące funkcjonowania funduszy hedgingowych oraz „funduszy funduszy” hedgingowych. Przykładem tego są przepisy, dotyczące instytucji stosujących alternatywne formy inwestowania, zawarte w II rozdziale rozporządzenia 2002/80 luksemburskiego organu nadzoru nad rynkiem usług finansowych (Commission de Surveillance du Secteur Financier, „CSSF”). Fundusze hedgingowe na terenie Księstwa Luksemburga mogą przyjmować następujące formy prawne:

  • Société d’Investissement à Capital Variable (“SICAV”), z kapitałem zmiennym lub
  • Société d’Investissement à Capital Fixe (“SICAF”), z kapitałem stałym lub
  • Fonds Commun de Placement (’’FCP’’), obejmujący pulę aktywów, zarządzaną przez, mającą siedzibę w Luksemburgu, firmę zarządzającą.

Wybór między tymi trzema formami prawnymi wynika głównie z wybranych zasad inwestowania a także polityki marketingowej.
W Stanach Zjednoczonych tamtejszy organ nadzoru nad rynkiem kapitałowym (Securities and Exchange Commission, „SEC”) wprowadził regulacje nakładające obowiązek rejestracji osób zarządzających funduszami hedgingowymi. Osoby te będą podlegały przepisom Investment Advisers Act na równi ze wszystkimi zarządzającymi aktywami w USA. Autorzy tej inicjatywy wskazują na następujące korzyści wynikające z takiej rejestracji: (i) kontrola i weryfikacja wiedzy zarządzających, (ii) możliwość zbierania przez SEC pełnych informacji o działalności zarządzających, (iii) nałożenie na zarządzających obowiązku udostępniania inwestorom informacji dotyczących konfliktów interesów, (iv) określenie minimalnej wartości inwestycji bezpośredniej, od której zarządzający ma prawo pobierać prowizję od zysku.
Coraz częściej słyszy się głosy, iż regulacja działalności funduszy hedgingowych winna być wprowadzona i koordynowana na poziomie międzynarodowym, ze względu na ich globalny charakter. Można się spodziewać, że przyrost ilości inwestorów wymusi zmiany w tym sektorze, szczególnie w zakresie przejrzystości, raportowania, złagodzenia barier wejścia/wyjścia i dystrybucji.

Fundusze funduszy

Pojedyncze strategie, stosowane przez zarządzających funduszy hedgingowych dla celów spekulacyjnych, są nierzadko obarczone znacznym ryzykiem. Powstaje więc pytanie: jak zniwelować takie ryzyko ?
Istotą konstrukcji portfela aktywów jest stosowanie dywersyfikacji aktywów wchodzących w skład takiego portfela. Dzięki temu strata poniesiona na jednej strategii, zostaje zrekompensowana zyskiem w innej strategii. Dywersyfikacja portfela daje wymierną korzyść w postaci ograniczenia jego zmienności. Jednak poprawne skonstruowanie zdywersyfikowanego portfela zawierającego udziały w kilku funduszach hedgingowych jest trudne. Pojawia się bowiem szereg problemów takich, jak mi.in. konieczność dokonywania analizy wyników finansowych wielu funduszy o różnych strategiach i lokalizacji, stosowanych barierach wejścia i wyjścia i wreszcie - bariera szeroko rozumianej ich dostępności. Rozwiązanie przynosi inwestycja w fundusze, których aktywami są inne fundusze. Takie wehikuły inwestycyjne są określane mianem „fundusz funduszy” (FoF). Konstrukcja portfela FoF nie sprowadza się tylko do alokacji aktywów na pewną ilość pojedynczych funduszy zgodnie z regułami matematyki, co określa się mianem „dywersyfikacji naiwnej”. Nowoczesne metody dywersyfikacji są oparte na modelu Markowitz’a. Dobór aktywów odbywa się z uwzględnieniem następujących czynników: stopa zwrotu, ryzyko mierzone zmiennością stóp zwrotu oraz współczynniki korelacji pomiędzy poszczególnymi aktywami. Im niższa korelacja  składników portfela, tym korzyści z dywersyfikacji są wyższe, czego bezpośrednim dowodem jest niższe ryzyko. Z przytoczonego modelu wynika, że nie ma to dużego wpływu na stopę zwrotu tak skonstruowanego portfela. Praktyka pokazała, że spadek zmienności portfela (ryzyka) jest najbardziej widoczny w zakresie do 10 - 15 składników. Przy większych ilościach składników zmniejszenie poziomu ryzyka jest mniej znaczące. Fundusze, wchodzące w skład funduszu funduszy mogą różnić się stosowanymi przez siebie strategiami inwestycyjnymi, sektorami działalności, wielkością aktywów, czy pochodzeniem geograficznym.

Bezpośrednie i pośrednie zalety inwestycji w „fundusze funduszy” hedgingowych są następujące: (i) redukcja ryzyka związanego z inwestycją w pojedynczy fundusz, (ii) możliwość inwestowania w różnej klasy aktywa, (iii) dostęp do inwestowania na rożnych rynkach, (iv) korzystanie z różnych strategii inwestycyjnych, (v) korzystanie z wiedzy, doświadczenia i podejścia do rynku wielu zarządzających z różnych regionów świata, (vi) eliminacja konieczności przeprowadzania kosztownych i trudnych analiz, niezbędnych dla podejmowania decyzji inwestycyjnych w wielu pojedynczych funduszach, (vii) dostęp do szerszego spektrum wiodących funduszy, które mogą być trudno dostępne z powodu wysokich barier lub lokalizacji.

Wszystkie wymienione korzyści można osiągnąć przy nakładach inwestycyjnych, ponoszonych w wysokości jak dla pojedynczego funduszu. Jednakże prowizje pobierane przez takie fundusze są wyższe, co wynika z dwustopniowej struktury zarządzania.

Zestawienie cech funduszy hedgingowych

  • Polityka inwestycyjna

    Dążenie do osiągnięcia absolutnie najwyższego zysku. Ustalane są wewnętrzne limity pojemności.

  • Strategie inwestycyjne

    Wysoce aktywne zarządzanie aktywami. Inwestycje są dokonywane na wielu rynkach i w różnorodne instrumenty finansowe. Szerokie spektrum technik inwestycyjnych, stosowanie krótkiej sprzedaży, lewarowania i instrumentów pochodnych. W portfelach funduszy hedgingowych znajdują się także aktywa inne, niż instrumenty tradycyjne.

  • Zyski z inwestycji

    Niska korelacja z rynkiem inwestycji tradycyjnych. Możliwość osiągnięcia zysków w okresie bessy na rynku akcji i obligacji, w czasie kryzysów ekonomicznych i politycznych, czy zdarzeń nadzwyczajnych. Krótka sprzedaż (short selling) oraz stosowanie instrumentów pochodnych pozwalają na osiąganie zysków w czasie bessy na rynku inwestycji tradycyjnych.

  • Podział zysków

    Najczęściej zarządzający pobierają 1-2 proc. wartości aktywów za zarządzanie oraz 20 proc. prowizji za uzyskane wyniki.

  • Lokalizacja

    Najczęściej są to centra finansowe zlokalizowane w krajach o liberalnym prawie podatkowym, określane mianem offshore lub tax heaven.

  • Zarządzający

    Wiele funduszy hedgingowych zatrudnia wysokiej klasy, wysoce utalentowanych zarządzających aktywami. Sami są zaangażowani finansowo w zarządzane przez nich fundusze, a ponadto pobierają prowizję od zysku.

  • Inwestorzy

    Podmioty instytucjonalne oraz osoby fizyczne z zasobnymi portfelami.

  • Regulacje prawne

    Minimalna ilość regulacji, szczególnie ze względu na lokalizację w krajach o liberalnym nadzorze nad sektorem finansowym. Niektóre państwa wprowadzają swoje regulacje.

  • Publikacja informacji

    Brak lub ograniczona.

 
 Oceń wpis
   

Sektor spółek niepublicznych jest mało popularny wśród polskich inwestorów. Warto go moim zdaniem obserwować, bo obecna sytuacja może być dogodna dla rozpoczęcia inwestycji na tym rynku.

Specyfika inwestycji poza giełdą

Inwestycje na rynku niepublicznym - private equity lub venture capital - należą do średnio- lub długoterminowych. Stąd decydując się na zakup pakietu akcji w takiej spółce należy liczyć się z koniecznością zamrożenia kapitału na kilka lat. Zysk może ujawnić się dopiero po pewnym czasie, lub na zakończenie inwestycji.

Spółki niepubliczne zazwyczaj nie podają wyników finansowych w miejscach łatwo dostępnych, stąd inwestorzy mają utrudniony dostęp do informacji o ich sytuacji. Źródłem wiedzy o spółce pozostaje zazwyczaj sąd rejestrowy. Tam jednak informacje są przekazywane na koniec roku obrachunkowego, nie wcześniej jednak niż przed zatwierdzeniem sprawozdania przez walne zgromadzenie - w praktyce po pięciu sześciu miesiącach. W ciągu roku żadne lub nie wiele informacji dotyczących spółki wychodzi poza teren spółki, jak np. dotyczących podpisanych kontraktów, realizowanych lub rozpoczętych inwestycjach, nadzwyczajnych zyskach lub stratach, prognozach, zmianach w kierownictwie spółki oraz akcjonariacie.

Osoba podejmująca decyzję o inwestycji w spółkę niepubliczną winna więc posiadać odpowiednią wiedzę o spółce, branży, jej otoczeniu, perspektywach rozwoju spółki oraz branży.

Problemem inwestycji niepublicznych jest niska płynność. Posiadacz pakietu akcji może sprzedać je zainteresowanej osobie, jeżeli taką znajdzie. Cena w takim przypadku jest ustalona w drodze wzajemnych negocjacji, stąd może być nieobiektywna. Niedozwolone jest oferowanie takich akcji w drodze anonsu prasowego. Niejednokrotnie zwrot ulokowanych pieniędzy może mieć miejsce dopiero po kilku latach inwestycji.

Obecnie w inwestycjach w spółki niepubliczne partycypują głównie inwestorzy instytucjonalni, np. fundusze lub inwestorzy indywidualni posiadający odpowiednie kapitały.

Rynek funduszy private equity

Inną formą inwestycji na rynku aktywów niepublicznych jest uczestnictwo w funduszach private equity. Większość z nich należy do określonej grupy osób prawnych lub fizycznych.

Fundusze aktywów niepublicznych osiągają niejednokrotnie wyższe stopy zwrotu niż te, które inwestują na giełdach. Na ich wycenę decydujący wpływ mają czynniki fundamentalne, a nie emocjonalne. Jak pokazuje życie, rynek giełdowy może mylić się, i to bardzo - inwestorzy podejmują częstokroć decyzje pod wpływem nastrojów w te bywają często nieprzewidywalne. Ponadto na kursy akcji mają wpływ działania spekulacyjne a czasami nawet manipulacje rynkowe, częstokroć trudne do zidentyfikowania.

Fundusz może być inwestorem pasywnym lub aktywnym. W pierwszym przypadku oczekuje jedynie na zysk, jaki wypracują spółki, w których jest zaangażowany. W drugim przypadku wspomaga zarządy spółek portfelowych, np. w zakresie zarządzania finansami. Fundusz może również pomóc w dokapitalizowaniu, restrukturyzacji, konsolidacji branżowej lub doradzić, jak efektywniej wykorzystać aktywa.

Wyceny funduszy aktywów niepublicznych są mniej wrażliwe na zmiany koniunktury gospodarczej oraz giełdowej. W praktyce osiągane przez nie wyniki inwestycyjne są nisko skorelowane z wynikami tradycyjnych funduszy inwestujących głównie w akcje notowane na giełdzie.

Rynek funduszy private equity kieruje się swoimi zasadami, które uważam za zdrowsze niż te, które panują na giełdach. Tu o cenie decydują fundamenty – nie emocje.

Jak mówi Jakub Bartkiewicz, Dyrektor Zarządzający FAS Polska, firmy specjalizującej się w Corporate Finance, przewartościowanie wycen spółek na rynku niepublicznym jest mało prawdopodobne. - Należy pamiętać, że działają tu zazwyczaj inwestorzy instytucjonalni z długoterminowym kapitałem, którzy w niewielkim stopniu poddają się krótkoterminowym wahaniom koniunktury i są znacznie bardziej odporni na częsty „owczy pęd” – tłumaczy Bartkiewicz.

Wyjście z inwestycji (dezinwestycja) polega ona na tym, że fundusz sprzedaje po określonym czasie posiadane walory kolejnemu inwestorowi strategicznemu lub finansowemu. Może być to inny fundusz lub podmiot. Często stosowaną formą dezinwestycji jest wprowadzenie posiadanych akcji do obrotu giełdowego. W każdej z powyżej opisanych sytuacji zysk z inwestycji jest dzielony pomiędzy uczestników funduszu.

Niestety wejście do grona inwestorów funduszy private equity jest zazwyczaj niemożliwe lub bardzo trudne dla przeciętnego inwestora, dysponującego niewielką ilością gotówki.

Można pokonać przeszkodę

Na współczesnych rynkach istnieją instrumenty finansowe pozwalające na uczestnictwo każdego inwestora w inwestycjach na rynku niepublicznym. W Polsce są to certyfikaty inwestycyjne, które należą do grupy udziałowych papierów wartościowych. Niektóre są notowane na giełdzie. Emitują je fundusze aktywów niepublicznych, określane potocznie mianem „funduszy private equity”. Podmioty te są instytucjami zbiorowego inwestowania, które za pieniądze zebrane od inwestorów kupują akcje i udziały w spółkach nienotowanych na giełdach papierów wartościowych.

Fundusze, o których mowa funkcjonują na podstawie ustawy o funduszach inwestycyjnych. Podlegają one nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego a ich aktywa są przechowywane w niezależnym banku – „depozytariusz”. Inwestor może spać spokojnie, gdyż aktywa funduszu są właściwie zabezpieczone. Bank nie może nimi dysponować, nie mogą one wchodzić w skład masy upadłości w przypadku niewypłacalności takiego banku ani być przedmiotem egzekucji. Bank nie może ich wytransferować za granicę. Również zarządzające funduszem towarzystwo funduszy inwestycyjnych nie może przejąć tych aktywów.

Inwestor może wyjść z inwestycji wcześniej, przedstawiając funduszowi certyfikaty do wykupu lub je sprzedać na giełdzie, jeżeli są one tam notowane.

 
Szlachetne inwestycje 2008-10-23 23:39
 Oceń wpis
   

Od zarania dziejów energia zawarta w kamieniach szlachetnych wzbudzała ludzkie emocje i żądze. Wielu uległo ich wyjątkowej urodzie i właściwościom. Zdobiły one insygnia królewskie, szyje dam, rękojeści szabli czy komnaty zamkowe. Do dziś wierzy się w cudowną moc drzemiącą w kamieniach szlachetnych - jej pochodzenie przypisując siłom wszechświata. Istotnie, piękno i niebywałe właściwości tych klejnotów pochodzą od sił, jakie kształtowały naszą planetę. Nie zawsze przynosiły one ludziom szczęście, bywały okupione cierpieniem, krwią i śmiercią. Stąd powstało tak wiele przesądów i mitów na temat kamieni szlachetnych. Dzisiejszy obrót kamieniami szlachetnymi przybiera coraz bardziej cywilizowane formy, chociaż ich pozyskanie wiąże się często z ciężką, niebezpieczną i nisko opłacaną pracą.

Kamienna alternatywa

Wyniki tradycyjnych inwestycji kapitałowych nie zawsze dają inwestorom powody do zadowolenia. Po okresach hossy przychodzą dni, miesiące a nawet lata bessy. To właśnie niepewność co do koniunktury na rynkach finansowych, przyczyniła się do poszukiwania nowych form inwestowania. Zawsze w takich sytuacjach zyskiwały alternatywne formy inwestowania, gdyż ich wyniki są uzależnione od innych czynników. Tak więc, najważniejszą przesłanką dla podejmowania inwestycji w aktywa alternatywne jest ich niska korelacja z rynkiem tradycyjnych instrumentów finansowych, jak akcje i obligacje.
Nawet niewielki udział takich aktywów w portfelu inwestycyjnym może znacznie poprawić jego stabilność podczas zmian wartości indeksów giełdowych. Portfel taki posiada nową wartość dodaną, która może zdecydowanie zmienić jego charakter – zachowanie wobec fluktuacji na rynku finansowym. Kamienie szlachetne zawsze będą miały wartość, niezależnie od zmian ustrojowych, wymiany pieniędzy czy spadku cen akcji do zera. Ponadto, co jest istotne, wartość kamieni jest niezależna od zmian kursów walut. Stanowią one niejako odrębną, uniwersalną walutę, która nie zna granic państw i systemów ekonomicznych. Wartość kamieni szlachetnych ciągle rośnie, na co ma wpływ rosnący popyt i niewielka ich podaż. Kamienie szlachetne zawsze stanowią realną wartość umożliwiającą przetrwanie podczas przesileń historycznych, czy kryzysów gospodarczych. Jest to rzeczywista lokata kapitału a nie chwilowa wirtualna wartość, zapisana w rejestrach banków. Ponadto, stanowią one lokatę kapitału, od której nie trzeba płacić podatku. Z pokolenia na pokolenie mogą być przekazywane, jako rodzinny majątek i przedmiot dumy rodowej.
Czym więc są owe, tak pełne zalet twory natury? Kamieniem szlachetnym określa się minerał, który posiada kilka następujących właściwości fizyko-chemicznych:

(i) piękny wygląd, barwa i połysk,

(ii) wysoka przezroczystość,

(iii) duża twardość,

(iv) znaczna odporność na czynniki chemiczne,

(v) wysoki współczynnik załamania światła,

(vi) silna dyspersja światła,

(vii) specyficzne efekty optyczne, np. iryzacja, opalescencja, asteryzm.

Stąd, na miano kamieni szlachetnych zasługuje sobie zaledwie kilka najbardziej efektownych minerałów: diament, rubin, szmaragd, szafir, chryzoberyl i opal szlachetny. Kamienie mniej efektowne, o mniejszej twardości i trwałości, występujące częściej w przyrodzie, są określane mianem półszlachetnych. Należą do nich w szczególności takie minerały jak: topaz, granat, akwamaryn, chryzolit, turkus, cyrkon, turmalin, hiacynt, spinel, ametyst, kryształ górski czy morion.

Diamenty najlepszymi przyjaciółmi inwestorów

Diament to najcenniejszy kamień szlachetny. A przecież jest to węgiel, a dokładniej – jego odmiana alotropowa, wykrystalizowana w układzie regularnym, w kształcie ośmiościanu, dwunastościanu lub dwudziestoczterościanu.
Diamenty używano już ok. 2,5 tys. lat temu w Indiach, jako element ozdób religijnych. Jednak ich zastosowanie jako niezmiernie twardych narządzi datuje się od zarania ludzkości. Wzrost popularności diamentów nastąpił od XIX wieku. Największy diament znaleziono w RPA w 1905 roku. Ważył on 3106 karatów i został podzielony na 9 części. Wykonany z największej części brylant o wadze 530,2 karatów nosi nazwę Wielkiej Gwiazdy Afryki (Cullinan I) i zdobi berło królowej Anglii.
Surowe diamenty w formie nieobrobionej wyglądają nieefektownie, są matowe i nie posiadają połysku. Dopiero wykonany mistrzowską ręką odpowiedni szlif wydobywa z nich życie, żar i ogień. Ich blask to skutek wewnętrznego odbicia promienia światła, który wnika do wnętrza kamienia. Stwarza to trójwymiarową głębię obrazu, którą można wydobyć odpowiednio kształtując klejnot. Jedynie najlepszy szlifierz potrafi nadać diamentowi taki kształt, aby wnikające do jego wnętrza światło, po odbiciu się od jego ścian, mogłoby zostać wyemitowane w wiązce pełnej refleksów i kolorów, jakie powstają w tęczy. Szczytem osiągnięć w zakresie obróbki diamentów jest tzw. szlif brylantowy, który zapewnia najlepsze efekty optyczne wyrobu. Sztuka cięcia i szlifowania diamentu wymaga ogromnej precyzji, gdyż nawet najmniejszy błąd może zniszczyć całą bryłę.

Inwestycje w kamienie szlachetne

Tradycje inwestycji w kamienie szlachetne wywodzą się z ekskluzywnego kręgu wtajemniczonych. Kilka bogatych rodów w Belgii, Holandii, USA (Nowy Jork), Izraelu, Południowej Afryce, Brazylii i Indiach było zaangażowanych w handel dużymi kamieniami szlachetnymi. Później ten krąg otworzył się na inwestorów, chcących partycypować w milionowych obrotach na aukcjach. Głównym powodem, dla którego nowa finansjera została dopuszczona do hermetycznego dotąd środowiska, była konieczność pozyskania nowych funduszy dla kontynuowania zakupów kamieni szlachetnych.
We współczesnym świecie finansowym inwestycje w kamienie szlachetne należą do grupy inwestycji alternatywnych. Dają one ogromne możliwości dywersyfikacji i wzbogacenia portfela inwestycyjnego o nową jakość. Inwestycje te wymagają jednak odpowiedniej wiedzy oraz zachowania ostrożności.
Cena kamienia zależy bardziej od jego indywidualnych cech a mniej od sytuacji na rynku tych minerałów. Nawet podczas dekoniunktury, nieobrobione kamienie mogą być cięte i szlifowane, zwiększając w ten sposób wielokrotnie swą pierwotną wartość. A zależy ona od ich częstotliwości występowania, jakości i ich ściśle kontrolowanej podaży. Wysoki zysk można zrealizować kupując duży nieobrobiony kamień a następnie po obróbce, polegającej na pocięciu i oszlifowaniu, sprzedać po znacznie wyższej cenie.
Wartość kamieni zależy od szeregu czynników i wzrasta zdecydowanie, gdy te cechy stanowią odpowiednią kombinację. Generalnie, im większy kamień, tym więcej jest wart – nawet nieznaczny wzrost jego wymiarów może spowodować znaczny wzrost jego wartości.
O wartości brylantów decydują następujące cztery czynniki: masa, barwa, czystość, szlif, określane z języka angielskiego mianem 4C (carat, colour, clarity, cut). W szczególności dużą rolę odgrywa głębia i intensywność barwy diamentu. Duże kolorowe diamenty stanowią jedne z najcenniejszych klejnotów na świecie. Najwyższej jakości diamenty pochodzą z Angoli, Namibii i Rosji. W następnej kolejności są diamenty z RPA, Botswany, Chin i Sierra Leone.
Ceny diamentów i wyrobów z nich systematycznie wzrastają. W ciągu ostatnich sześciu lat brylanty zdrożały o jedną trzecią. Wpływ na to ma rosnący popyt oraz nieustabilizowana sytuacja polityczna w Izraelu, gdzie funkcjonuje wiele szlifierni i jedna z największych giełd brylantów. W ostatnich latach w szczególności rosną ceny diamentów kolorowych, o wysokiej czystości i masie powyżej 0,5 karata.
Stopa zwrotu z inwestycji w kamienie szlachetne może być wysoka, w szczególności, jeżeli zostanie zakupiony kamień surowy a następnie poddany cięciu i szlifowaniu. Intratną inwestycją może być okazjonalne nabycie kamienia w sytuacji, kiedy ceny rynkowe są na względnie niskim poziomie.
Większość centrów przerobu i handlu diamentami znajduje się w Belgii, Izraelu, Indiach i USA (Nowy Jork). Światową stolicą diamentów jest Antwerpia, gdzie jest szlifowanych ponad 50 proc. wszystkich diamentów świata. W tym mieście znajduje się 1,5 tys. biur zajmujących się handlem diamentami. Zlokalizowane są w dystryktach Hoveniersstraat, Schupstraat, Rijfstraat i Pelikaanstraat. Udział Antwerpii w światowym handlu surowymi diamentami przekroczył 80 proc. Głównymi giełdami w Antwerpii są: Anwerp Diamond Bourse, Diamond Club, Vrijediamanthandel i Diamant Kring. Uzyskanie członkostwa tych giełd jest niezwykle trudne i wiąże się z wysokimi wymogami kapitałowymi. Diamenty można nabyć poprzez akredytowanego członka takiej giełdy, z którym negocjuje się warunki transakcji. Zawieranie transakcji poprzez giełdę jest pozbawione ryzyka oszustwa. Każdy może sprawdzić reputację pośrednika, który będzie uczestniczył w kupnie w jego imieniu wymarzonego klejnotu. Uznanym źródłem informacji o aktualnych cenach diamentów jest cennik Rapaport Diamond Report.
Inną formą inwestycji w kamienie szlachetne jest nabywanie akcji kopalń lub w kontraktów terminowych na surowce. Są to jednak inwestycje obarczone dużym ryzykiem, gdyż zasoby takich kopalń są trudne do oszacowania, a wiele z nich znajduje się w państwach o niestabilnych systemach politycznych, co rodzi możliwość ich nacjonalizacji lub przejęcia przez rebeliantów. Przykładem jest Birma, gdzie występują najlepsze rubiny. Jednak ze względu na niepokoje polityczne w tym kraju, największe kopalnie zaprzestały eksploracji tych minerałów.

Cenne lecz ryzykowne

Wysokiej jakości kamienie szlachetne niosą znaczne ryzyko inwestycyjne. Inwestując w kamienie szlachetne należy zdawać sobie sprawę ze specyfiki tych inwestycji i ryzyka. Jeżeli traktujemy inwestowanie poważnie, winniśmy być przygotowani na koszty profesjonalnej pomocy, nie zapominając przy tym, że stopa zwrotu jest zawsze związana z poziomem ryzyka. Szczególnie wysokiej wartości, kamienie szlachetne charakteryzują się wysokim poziomem ryzyka inwestycyjnego, zależnego od szeregu różnych czynników. Doświadczeni gemmolodzy są ekspertami w określeniu tego ryzyka, lecz ich usługi są bardzo drogie. Podstawowe czynniki ryzyka związanego z inwestycjami w kamienie to:
1.    Subiektywność wyceny. Wycena wartości kamienia szlachetnego jest niezwykle trudna i obarczona możliwością popełnienia błędu. Eksperci zazwyczaj nie są zgodni co do wyceny. Każdy kamień posiada indywidualne cechy fizyko-chemiczne i kształt nadany przez szlifierza. Kupując kamień należy skonsultować się z kilkoma rzeczoznawcami. W przeciwieństwie do metali, nie ma jednolitego systemu kwotowania cen kamieni szlachetnych.
2.    Płynność rynku. Rynek kamieni szlachetnych jest zdecydowanie mniej płynny niż rynek finansowy, towarowy a nawet nieruchomości. Należy się liczyć, że inwestycja może okazać się dłuższa niż planowano, zanim znajdzie się odpowiedni nabywca Jeżeli każdy chce kupić tanio i sprzedać drogo to rozpiętość (spread) między ceną kupna i sprzedaży może być bardzo duża. Często jubilerzy sprzedają kamienie po cenie kilkakrotnie wyższej, niż ich koszt, lecz jednocześnie są skłonni dać za nie cenę znacznie niższą, niż cena hurtowa.
3.    Możliwość zniszczenia podczas obróbki. Szlifowane symetrycznie kamienie są znacznie więcej warte niż w stanie surowym. Jednak podczas operacji obróbki dochodzi czasami do rozpadu całego kamienia, co może mieć miejsce szczególnie w trakcie produkcji brylantów.
4.    Oszustwa. Rozwój technologii stwarza możliwości dla produkcji coraz lepszych substytutów naturalnych kamieni. Kupując drogi klejnot trudno jest z całą pewnością stwierdzić, co się faktycznie kupuje. Wymaga to pomocy specjalisty w tej dziedzinie. Na rynku istnieje wiele substytutów kamieni szlachetnych. Obecnie na skalę przemysłową są produkowane diamenty syntetyczne czy cyrkonie. Ponadto, można natknąć się kamienie pochodzące z kradzieży lub z czarnego rynku. Szacuje się, że jego wielkość stanowi 50 proc. oficjalnego rynku. Sposobem na zabezpieczenie się przed oszustwem jest skorzystanie z pomocy rzeczoznawcy oraz zawieranie transakcji poprzez licencjonowanego pośrednika. Każdy legalnie sprzedawany kamień posiada certyfikat autentyczności.
Inwestując w kamienie szlachetne nie można mieć pewności, że za rok, pięć czy dziesięć lat otrzymamy wymarzony zysk. Nie należy inwestować w kamienie szlachetne, jeżeli nie posiadamy odpowiednich oszczędności lub inwestycji płynnych pozwalających na normalną egzystencję w trudnych okresach życia. Dlatego też, podejmując decyzję o sprzedaży kamienia szlachetnego należy brać pod uwagę potencjalne trudności przy poszukiwaniach odpowiedniego nabywcy, skłonnego zapłacić żądaną cenę. Jakie warunki muszą być spełnione, aby inwestycja w kamienie szlachetne była opłacalna? Najważniejsze z nich to:

(i) kupno kamienia po cenie hurtowej, a więc eliminując pośredników,

(ii) gwarancja, że otrzymamy to za co zapłaciliśmy,

(iii) zachowanie najwyższej ostrożności, szczególnie przy wybieraniu kamieni wysokiej jakości,

(iv) znalezienie nabywcy gotowego zapłacić znacznie więcej, niż cena hurtowa lecz mniej, niż cena detaliczna,

(v) pogłębianie wiedzy o kamieniach szlachetnych i ich rynku,

(vi) kupowanie kamieni tylko z pewnego źródła i z certyfikatem autentyczności,

(vii) odrzucenie chciwości i emocji.

Kupując surowy diament z przeznaczeniem do obróbki należy liczyć się ze znacznymi odpadami podczas cięcia i szlifowania. Mogą wynosić one od 1/2 do 2/3 pierwotnej wagi. Niewłaściwy kąt cięcia lub błąd w identyfikacji wewnętrznych naprężeń surowego diamentu mogą być przyczyną jego rozpadu na wiele, niskiej wartości, kawałków. Przekazując do obróbki surowy kamień należy uwzględnić również ryzyko jego podmiany na kamień o niższej jakości. Dlatego też, wybierając szlifierza, należy sprawdzić jego reputację w zakresie umiejętności i uczciwości. Również nie należy ufać zapewnieniom sprzedawcy, że oferowany nam kamień będzie po obróbce krystalicznie czysty. Wyegzekwowanie później obniżki ceny może być bardzo trudne lub wręcz niemożliwe.
Kupując brylanty należy oglądać je od strony północnej i przy dobrym naświetleniu światłem dziennym. Tylko wtedy będzie widoczne prawdziwy blask kamienia. Aby zminimalizować ryzyko zakupu podróbki, należy kupować brylanty jedynie z certyfikatem u uznanych sprzedawców.

Szlachetne wyzwanie

Inwestycje w kamienie szlachetne to prawdziwa sztuka, wymagająca specyficznej wiedzy i umiejętności, zupełnie odmiennych od tych, które są niezbędne przy zakupach papierów wartościowych lub innych aktywów. Dają za to możliwość osiągania ponadprzeciętnych zysków. Z drugiej strony, warto opanować sztukę identyfikacji nowych kategorii ryzyk. Dla wielu inwestorów, poszukujących wyrafinowanych i nowych obszarów dla swej inwestycyjnej działalności, kamienie szlachetne z pewnością mogą stanowić ciekawe wyzwanie, połączone dodatkowo z przyjemnością obcowania z magią najpiękniejszych tworów natury.

 
 Oceń wpis
   
Mamy kolejną odsłonę na rynku funduszy hedgingowych. Okazuje się, że aktywne inwestowanie bez narzuconych obwarowań biurokratycznych daje pozytywne efekty - pod warunkiem, że zarządzający są profesjonalistami.

Nie wszyscy pod kreską

Drastyczne spadki na giełdach papierów wartościowych a także rynku surowców spowodowały również przeceny funduszy hedgingowych.
Jak wynika z comiesięcznego raportu firmy analitycznej Greenwich Alternative Investments LLC, we wrześniu zdecydowana większość strategii inwestycyjnych funduszy hedgingowych przyniosła straty.
Przyjrzyjmy się więc wynikom zawartym w raporcie. Nie będzie niespodzianką, że we wrześniu, kiedy na parkietach „lała się krew” na dużym plusie, bo 9,3% uplasowała się strategia krótkiej sprzedaży - „short selling”. Zarabia ona na spadkach cen akcji, więc im gorzej na giełdach, tym lepiej dla „krótkich”, czego również dowodzi wzrost na poziomie 17% za okres od początku roku oraz ponad 25% za ostatnie 12 miesięcy. We wrześniu również dodatnią stopę zwrotu stanowiącą 2,4% osiągnięto na strategii „futures”, polegającej na inwestowaniu w kontrakty terminowe. Od roku fundusze inwestujące w kontrakty terminowe zyskały średnio 10,4% a za okres r/r - ponad 15%.
Te dwie strategie są tegorocznymi liderami wśród osiemnastu strategii sklasyfikowanymi przez Greenwich Alternative Investments, LLC. Na niewielkim plusie za trzy kwartały tego roku są jeszcze dwie strategie: arbitraż statystyczny oraz pozostałe strategie arbitrażowe.

Większość jednak traci

Największe straty, bo aż 13,5% tylko we wrześniu poniosły fundusze dokonujące arbitrażu na instrumentach zamiennych (obligacje zamienne na akcje) – strategia „convertible arbitrage”. Wynik za dziewięć miesięcy br. to strata 18,7%, a za rok blisko 20%. Gwiazdy poprzednich lat, fundusze operujące na rynkach wschodzących „emerging markets” straciły we wrześniu średnio 9,9% a od początku roku aż 23,3%, z tego 16,8% w ostatnim kwartale. Jest to najgorszy wynik wśród wszystkich rodzajów funduszy hedgingowych. Jak widać pękł pompowany przez lata balon spekulacyjny rynków „emerging markets” i nikt nie ma pomysłu, jak go skleić.
W bieżącym roku również bardzo dużo straciły fundusze stawiające na wzrost (-16,3%) oraz wartość wewnętrzną firm (-13,5). Przyczyna jest oczywista – bessa na rynkach akcji. Poniosły one duże straty zarówno w ostatnim miesiącu (8,2% oraz 7,2%), jak również kwartale (12,5% oraz 10%). Nie liczą się wyniki finansowe firmy oraz jej prawdziwa wewnętrzna wartość, kiedy rządzą emocje.

Hedgingowe jednak górą

Global Hedge Fund Index, będący miarą rentowności inwestycji na światowym rynku funduszy hedgingowych spadł we wrześniu o 4,9%, a od początku roku o 8,9%.
Dla porównania, indeks Standard&Poor’s500 stracił w tych okresach 9% oraz 19,3% odpowiednio. Jeszcze większą różnicę pomiędzy rynkiem funduszy hedgingowych i rynkiem giełdowym widzimy obserwując indeks bazujący na notowaniach z 23 najważniejszych giełd światowych, MSCI World Equity Index, którego wartość w ciągu września obniżyła się o 12,1%, a od początku roku o 25,6%. Straty londyńskiego FTSE100 wyniosły wówczas 13% oraz 24,1%.
Wniosek z tego oczywisty - podczas dekoniunktury na rynkach finansowych fundusze hedgingowe są górą nad rynkami akcji, co stało się niemal regułą. Dowodem są zachowania rynków w odpowiedzi na pierwszą i drugą inwazję wojskową na Irak, kryzys Azjatycki i Rosyjski, czy wydarzenia „9/11”.

Ostrożnie z wnioskami

Jednak byłoby błędem wyciąganie wniosków, że inwestycje w fundusze hedgingowe są dla każdego dobrą alternatywą inwestycyjną. Należy zdawać sobie sprawę z faktu, że wiele z tych podmiotów funkcjonuje poza „oczami” organów nadzoru nad rynkami finansowymi. Ich działalność jest poczytywana często za mało przejrzystą. Zazwyczaj „progi wejścia” do funduszy hedgingowych są ustalane na wysokich poziomach, niedostępnych dla przeciętnego inwestora. Niektóre z nich inwestują bardzo ryzykownie i zdarza się, że bankrutują. Wielomiliardowe straty poniósł kilka lat temu fundusz hedgingowy LTCM, zarządzany przez tak tęgie głowy, jak laureaci Nagród Nobla z dziedziny ekonomii. Dziś już zostało po nim wspomnienie i przestroga.
 Powyższe problemy nie dotyczą funduszy hedgingowych, podlegających organom nadzoru finansowego. Te są zobowiązane stosować określone prawem zasady inwestowania a ich działalność musi być transparentna. Ryzyko inwestycyjne tych podmiotów mieści się więc w ramach ogólnego ryzyka rynku funduszy inwestycyjnych funkcjonujących na danym rynku.

Porządkowanie świata

ewne działania w celu uporządkowania rynku funduszy hedgingowych są wdrażane na świecie już od kilku lat. W Stanach Zjednoczonych zarządzający funduszami hedgingowymi są zobowiązani dokonać rejestracji swej działalności, zgodnie z Securities Act. W niektórych krajach Unii Europejskiej wdrożono, odrębne od dyrektyw UCITS, zasady inwestowania funduszy hedgingowych. Najbardziej znanym dokumentem regulującym działalność tych podmiotów jest rozporządzenie 02/80 organu nadzoru nad rynkiem finansowym w Księstwie Luksemburga, Commission de Surveillance du Secteur Financier (CSSF). Fundusze utworzone zgodnie z tym prawem są znane u nas, jako „fundusze luksemburskie” (SICAV, SICAF). W związku z tym, że nie podlegają one pod przepisy UCITS, nie posiadają więc jednolitego „paszportu europejskiego”. Dla sprzedaży ich tytułów uczestnictwa w danym państwie członkowskim UE wymagane jest uzyskanie zgody lokalnego organu nadzoru, w Polsce - Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Zamierzając nabyć oferowany nam „fundusz luksemburski”, czy inny spoza naszego kraju winniśmy, we własnym interesie sprawdzić, czy posiada on odpowiednią notyfikację KNF.

 
Złote inwestycje 2008-10-22 15:48
 Oceń wpis
   
Akcje są aktywami płynnymi lecz nie istnieją w formie fizycznej. Nieruchomości istnieją w formie fizycznej, lecz nie są płynne. Natomiast złoto posiada obie zalety – jest aktywem płynnym oraz istnieje w formie fizycznej.

Kilka lat temu World Gold Council, firma badająca rynek złota, przeprowadziła wśród grupy kobiet z sześciu krajów interesującą sondę. Pytanie brzmiało: „Na co wydałabyś 500 dolarów, gdyby ktoś nagle Ci je podarował?”. Adresatami sondy były panie z Chin, Indii, Włoch, Arabii Saudyjskiej, Stanów Zjednoczonych i Turcji.
Okazało się, że 43% respondentek kupiłoby sobie złotą biżuterię, rezygnując z weekendowego wypadu za miasto, modnych ciuszków, wykwintnego obiadu czy inwestycji finansowych. Wśród poszczególnych nacji były duże różnice zdań. Jednak najbardziej zdeterminowane były Hinduski - aż 83% z nich zadeklarowało wizytę u jubilera.
Coś w tym jest - jeżeli kobiety, które mają wrodzoną intuicję tak cenią złoto, należałoby na poważnie zastanowić się nad jego nadzwyczajną, wręcz mistyczną wartością.
Od zarania ludzkości wydobyto 160 tysięcy ton złota, które można zmieścić w sześcianie o krawędzi 20 m. Roczna produkcja złota stanowi około 2,4 tys. ton. Dla porównania miedzi – około 16,5 milionów ton.
Niegdyś złoto znajdowano w postaci samorodków czy żył. Na przestrzeni ostatnich lat dzięki rozwojowi technologii złoto pozyskuje się nawet tam, gdzie wcześniej było to niemożliwe lub nieopłacalne. To wpływa m.in. na wzrost kosztów pozyskania tego me
talu.
Złoto zostało wyniesione do rangi pieniądza przez Fenicjan. W nadzwyczajną moc złota wierzono w starożytnym Egipcie, gdzie nie szczędzono go na 110-kilogramowy sarkofag Tuttenhamona. Przez Starożytność, Średniowiecze, do czasów współczesnych złoto pełniło rolę uniwersalnego pieniądza. Żadna pożoga wojenna, rewolucja, zmiana systemu ekonomicznego nie zdołały nadszarpnąć reputacji tego kruszcu. Dobrze miał się pieniądz kruszcowy, oparty na złocie, jak np. amerykański dolar. Jednak po latach 70-tych ub. wieku, gdy zrezygnowano ze „złotego parytetu”, rozpoczęło się pasmo nieszczęść dla zielonej waluty.
Akcje, obligacje, listy zastawne mogą stać się bezwartościowe w obliczu bankructwa przedsiębiorstwa, kryzysu finansowego, przewrotu politycznego lub zawieruchy wojennej. Przed zębem inflacji nie jest w stanie oprzeć się żadna waluta. Nie dotyczy to jednak złota, gdyż nie można go dodrukować ani wykreować, jak czyni się to obecnie z pieniędzmi. Stąd w okresach zagrożenia ludzie uciekają się do lokowania majątku z złocie. Wzrosty kursów złota, jakie mają miejsce w ostatnich tygodniach wynikają m.in. z niepewności na rynkach finansowych i obawy przed globalną recesją.
Po latach zastoju od 2001 r. cena złota weszła w trend wzrostowy. W ciągu 9 lat jego notowania wyrażone w dolarze wzrosły ponad trzy razy. A jak prezentuje się wycena w naszej walucie w obecnych burzliwych czasach? W ostatnich 12 miesiącach cena złota denominowana w PLN wzrosła o około 10%. Dla porównania indeks warszawskiej giełdy WIG20 spadł w tym okresie blisko połowę.
Jest wiele metod prowadzenia inwestycji w złoto. Najprościej kupić złote sztabki lokacyjne lub monety bulionowe, np. w Mennicy Polskiej lub NBP, lub w sklepie internetowym. Lokowanie w złoto w formie fizycznej to tradycyjna inwestycja, gdyż możemy mieć je zawsze w zasięgu ręki i dowolnie nim dysponować.
Należy dodać, że cena złotych monet może być znacznie wyższa, niż wartość kruszcu, z jakiego zostały wybite, a to za sprawą wartości numizmatycznej. Złoto można nabyć również w postaci biżuterii. W tym przypadku na cenę wyrobu ma wpływ robocizna, kamienie ozdobne, marża sprzedawcy, sezon. Stąd inwestowanie w biżuterię nie jest tak opłacalne, szczególnie w krótszej perspektywie czasowej. Sprzedaż złotej ozdoby jest możliwa zazwyczaj po cenie złomu.
Profesjonaliści mogą inwestować na rynku złota kupując i sprzedając wirtualny kruszec na rynku spot lub poprzez instrumenty pochodne (kontrakty terminowe i opcje). Służą temu internetowe platformy transakcyjne. Należy dodać, że inwestycje w instrumenty pochodne są wysoce ryzykowne.
Od kilku lat na światowych rynkach działają fundusze oparte na złocie, które są notowane na giełdach tzw. ETFs (Exchange Traded Funds), których wartość rynkowa wynika z bieżącego kursu złota. Największy tego rodzaju fundusz, SPDR Gold Shares posiada w aktywach około 750 ton czystego złota o wartości około 20 mld dolarów, czyli około połowy wartości całego naszego rynku funduszy inwestycyjnych.
Istnieją również fundusze inwestujące w inne aktywa powiązane z rynkiem złota, np. akcje przedsiębiorstw funkcjonujących w sektorze wydobywczym me

tali szlachetnych. W Polsce działa fundusz Investor Gold FIZ, zarządzany przez Investors TFI. Strategia inwestycyjna funduszu opiera się o stałą ekspozycję na rynku złota z wykorzystaniem instrumentów pochodnych i w zależności od koniunktury podlega modyfikacji. W okresie dwóch lat działalności, do końca września 2008 r. Investor Gold FIZ wypracował zysk na poziomie 47,7%. W tym czasie cena złota po przeliczeniu naszą walutę wzrosła o 16%. Te dane pokazują efektywność inwestycji dokonywanych przez Investor Gold FIZ w porównaniu z rynkiem tego kruszcu.
Wysokie ceny złota świadczą o jego ponadczasowej wartości, która nie przeminęła w epoce wyrafinowanych produktów finansowych. Kiedy one zawodzą ludzie powracają do tradycyjnych wartości, a takie niesie w sobie złoto. Stąd tak wiele pań wierzy, że, oprócz sentymentalnego wspomnienia, znajdzie w tym kruszcu również inne wartości.

 
Fundusz jest przeznaczony dla inwestorów chcących podjąć większe ryzyko inwestycyjne w oczekiwaniu wyższej stopy zwrotu. Przedstawione materiały dotyczące Funduszu mają wyłącznie charakter promocyjny i nie stanowią gwarancji realizacji celu inwestycyjnego, ani osiągnięcia podobnych wyników w przyszłości. Podane wyniki nie uwzględniają opłaty manipulacyjnej i podatków. Ze względu na stosowaną politykę inwestycyjną wartość certyfikatów może cechować się dużą zmiennością, a uczestnik Funduszu musi się liczyć z możliwością poniesienia straty. Szczegółowe informacje dotyczące emisji, w tym dane finansowe, informacje o czynnikach ryzyka oraz o opłatach i podatkach, zawarte są w Prospekcie emisyjnym opublikowanym na stronach www.investors.pl i www.bgz.pl.
Kategoria: Inwestycje
 
Obligacje skarbowe 2008-10-21 23:10
 Oceń wpis
   
Dziś, kiedy trudno zdecydować, które akcje nie przyniosą nam straty, nie wspominając już o zyskach, poszukujemy bezpiecznej przystani dla naszych pieniędzy. Pisałem już o inwestowaniu w nieruchomości, fundusze aktywów niepublicznych oraz złoto. Dziś przedstawiam kolejną szansę ulokowania naszych oszczędności.

Mniejszy zysk lecz większe bezpieczeństwo 

Nie daje ona potencjału wzrostowego, jak akcje czy towary, lecz jest dobrą alternatywą na okres kryzysu, którego czas trwania może nam się znacznie wydłużyć.

Będzie więc mowa o inwestycjach w obligacje Skarbu Państwa. Sytuacja gospodarcza i polityczna w naszym kraju, pomimo niedomogów w pewnych sferach, generalnie przedstawia się dobrze w krótkoterminowej i długoterminowej perspektywie. Nie musimy się więc martwić o wypłacalność emitenta skarbowych papierów wartościowych. Jeżeli nawet nie będzie miał on chwilowo środków na wykup posiadanych przez nas obligacji lub wypłatę odsetek, dokona kolejnych emisji.

Kto boi się obecnie zainwestować na giełdzie czy w funduszu inwestycyjnym może więc spokojnie poczekać z pakietem obligacji, nie tracąc nic z realnej wartości pieniądza, a nawet przebijając inflację. Dla przykładu, oprocentowanie obligacji kształtuje się teraz na poziomie 5,8-6,0%, natomiast inflacja jest niższa niż 5%.

 Osoby fizyczne nabywają obligacje emitowane na rynku detalicznym. Nie jest potrzebne posiadanie rachunku inwestycyjnego. Nabywcy obligacji otrzymują pisemne potwierdzenie zakupu, stanowiące dowód, że fakt nabycia został odnotowany w Rejestrze Nabywców Obligacji prowadzonym przez Agenta Emisji, którym jest PKO Bank Polski SA.

 Na życzenie klienta (obligatariusza) Agent Emisji jest zobowiązany wystawić imienne świadectwo depozytowe. Nie jest to jednak papier wartościowy, stąd nie może być przedmiotem obrotu.

 Ze względu na formę sprzedaży obligacje dzielimy na detaliczne (oszczędnościowe i rynkowe) oraz hurtowe.

 1. Obligacje detaliczne

 1.1. Obligacje oszczędnościowe są sprzedawane na rynku pierwotnym w punktach sprzedaży Agenta Emisji codziennie, po stałej cenie, równiej wartości nominalnej, która wynosi 100 PLN. Mogą je nabywać wyłącznie osoby fizyczne będące rezydentami i nierezydentami a także organizacje użytku publicznego. Są sprzedawane codziennie po stałej cenie sprzedaży 100 zł. Obecnie na rynku dostępne są:

  • Obligacje dwuletnie o stałym oprocentowaniu (DOS) – stanowią wygodną formę oszczędzania dla osób, chcących ulokować wolne środki pieniężne i mieć jednocześnie zagwarantowany okresowe oraz pewne dochody odsetkowe.
  • Obligacje czteroletnie indeksowane (COI) – dobre dla tych, którzy zamierzają ulokować nadwyżki finansowe na dłuższy czas, i jednocześnie chcą zabezpieczyć się przed skutkami wzrostu inflacji poprzez zmienną stopę procentową.
  • Obligacje dziesięcioletnie o zmiennym oprocentowaniu opartym o wskaźnik inflacji, „Emerytalne Dziesięcioletnie Obligacje” (EDO). Odsetki są kapitalizowane po upływie każdego okresu odsetkowego i wypłacane przy wykupie. Odpowiednie dla osób, które chcą oszczędzać, na dodatkową emeryturę, bez uszczerbku dla wartości gromadzonych pieniędzy. Obligacje EDO można kupować również w ramach programu Indywidualnych Kont Emerytalnych. W tym przypadku uzyskujemy prawo do zwolnienia z podatku od zysków kapitałowych.

 Obligacje oszczędnościowe nie są notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) ani MTS-CeTO. Jeżeli będziemy potrzebować wcześniej gotówki, możemy przedstawić je do przedterminowego wykupu w dowolnym punkcie sprzedaży Agenta Emisji.

 1.2. Obligacje rynkowe są sprzedawane na rynku pierwotnym po dziennej cenie sprzedaży w punktach obsługi Agenta Emisji. Cena sprzedaży stanowi sumę ceny emisyjnej obligacji powiększonej o narosłe odsetki w okresie od dnia rozpoczęcia pierwszego okresu odsetkowego do dnia sprzedaży obligacji.

Obligacje można zdeponować na rachunku inwestycyjnym w domu maklerskim, przedkładając świadectwo depozytowe. Po zaewidencjonowaniu na naszym rachunku możemy je w każdej chwili sprzedać na GPW lub MTS-CeTO.

Na GPW i MTS-CeTO można również nabywać obligacje na rynku wtórnym. za pośrednictwem domu maklerskiego, w którym posiadamy rachunek inwestycyjny. Kwota, jaką zapłacimy jest równa aktualnemu kursowi giełdowemu (podawany w procentach wartości nominalnej), pomnożonemu przez wartość nominalną obligacji, powiększonemu o naliczone odsetki w danym okresie odsetkowym.

Do obligacji rynkowych należą obligacje trzyletnie (TZ). Posiadają one zmienne oprocentowanie, uzależnione od kosztu pieniądza na rynku międzybankowym (WIBOR) a zatem pośrednio – od inflacji. Ponadto do tej grupy należą obligacje pięcioletnie o stałym oprocentowaniu (PS).

Papiery te można w każdej chwili sprzedać na rynku giełdowym lub zatrzymać do dnia ich wygaśnięcia. Wykup następuje poprzez wypłatę kwoty równej wartości nominalnej powiększonej o należne odsetki. Należy zaznaczyć, że rentowność naszej inwestycji nie musi być w takim przypadku równa stopie oprocentowania obligacji i zależy od kursu, po jakim je kupiliśmy.

Kwotę uzyskaną z wykupu obligacji można przeznaczyć na obligacje nowej emisji. W tym przypadku przy zakupie otrzymujemy dyskonto od ceny emisyjnej.

2. Obligacje hurtowe

Są sprzedawane są na przetargach podmiotom finansowym, które następnie dystrybuują je dalej. Osoba fizyczna może kupić te papiery na GPW lub CeTO. Obecnie w notowaniach znajdują się:

  • obligacje dwuletnie zerokuponowe (OK),
  • obligacje pięcioletnie o stałym oprocentowaniu (SP),
  • obligacje dziesięcioletnie o stałym oprocentowaniu (DS),
  • obligacje dziesięcioletnie o zmiennym oprocentowaniu (DZ),
  • obligacje dwunastoletnie indeksowane o zmiennym oprocentowaniu (IZ),
  • obligacje dwudziestoletnie i trzydziestoletnie o stałym oprocentowaniu (WS),
  • obligacje dwudziestoletnie i trzydziestoletnie o zmiennym oprocentowaniu (WZ).

Obligacje można sprzedać również na podstawie umowy cywilno-prawnej lub podarować drugiej osobie na podstawie umowy darowizny. Stanowią one składnik majątku, stąd mogą być dziedziczone lub być przedmiotem jego podziału.

 Dziś oczekując na lepsze okazje inwestycyjne należy na poważnie rozważyć ulokowanie oszczędności w obligacje skarbowe. Oprócz bezpieczeństwa zapewniają one nam wysoką płynność inwestycji. Otrzymamy wszystko, co nam się należy i w terminie, mając dodatkowo satysfakcję ze wsparcia potrzeb budżetu swego kraju. Niezależnie od zmian trendów na rynku finansowym będziemy mieli pewność osiągnięcia zysku i spieniężenia inwestycji w ustalonym terminie, lub jeśli zajdzie taka potrzeba także przed nim - nawet w kilka tygodni czy miesięcy po zakupie.

Kategoria: Inwestycje
 
1 | 2 | 3 |



Najnowsze komentarze
 
2013-12-23 12:59
rtvagd do wpisu:
Najnowsza historia złota – część I
pozdrowienia :)
 
2013-10-18 13:34
group do wpisu:
Najnowsza historia złota – część I
fajna na bloga blogowa, no i Twoj blog
 
2013-10-05 01:41
moj.blog do wpisu:
Barometry kryzysu – Indeks PMI (ISM)
fajny blog
 



Moje linki


Ulubione blogi
 
 



Archiwum Bloga
 
Rok 2016
 
Rok 2012
 
Rok 2011
 
Rok 2009
 
Rok 2008