Bo zawżdy ci więcej jedzą, którzy bliżej misy siedzą - M. Rej
 Oceń wpis
   

W lutym bieżącego roku w większości podstawowych obszarów gospodarki utrzymały się pozytywne tendencje obserwowane w poprzednich miesiącach. Ten rok może przynieść zadowalające tempo wzrostu PKB.

O dobrej kondycji polskiej gospodarki świadczy większość danych makroekonomicznych. Do takich pozytywnych zdarzeń należy zaliczyć stosunkowo znaczący wzrost produkcji przemysłowej stanowiący 6,7% w skali roku. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, poziom produkcji sprzedanej przemysłu był o 3,0% wyższy niż w lutym ubiegłego roku. Największy wzrost obserwowano w produkcji dóbr konsumpcyjnych trwałych. Zła sytuacja panuje natomiast w budownictwie przemysłowym, gdzie poziom produkcji sprzedanej po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym był niższa o 9,9% niż rok wcześniej.
W okresie styczeń-luty 2016 roku oddano w Polsce do użytkowania 24.229 mieszkań, tj. o 14,1% więcej w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Z tego na budownictwo indywidualne przypadło 51% a na deweloperów 47%. Jednocześnie rozpoczęto budowę 18.627 mieszkań, tj. o 9,7% więcej niż rok wcześniej. Zwiększyła się też liczba wydanych pozwoleń na budowę lub zgłoszeń z projektem budowlanym na budowę o 16,8% i wyniosła 25.780.
W lutym umocniło się tempo wzrostu krajowej sprzedaży detalicznej, która liczona w cenach stałych była wyższa o 6,2% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. W porównaniu ze styczniem wzrost sprzedaży detalicznej wyniósł 1,3%. Pewien wpływ na lepszy wynik tegorocznej sprzedaży miał dłuższy miesiąc luty.
Dobrze rozpoczął się ten rok w handlu zagranicznym, gdzie w styczniu odnotowano nadwyżkę eksportu nad importem w kwocie przekraczającej 3 mld zł. Pewien wpływ na spadek wartości importu miały niższe niż w poprzednich latach ceny surowców na światowych rynkach. Tradycyjnie największymi odbiorcami polskich towarów są kraje Unii Europejskiej, do których trafiło w styczniu 82% polskiego eksportu.
W końcu lutego br. liczba osób bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy nie uległa zmianie wobec stycznia i wyniosła 1652,7 tys. Natomiast w skali roku odnotowano spadek liczby bezrobotnych o 266,1 tys. Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 10,3% i była na takim samym poziomie, jak w poprzednim miesiącu i o 1,6 pkt. proc. niższa niż przed rokiem.
W lutym przeciętne miesięczne wynagrodzenie (brutto) w sektorze przedsiębiorstw (w których liczba pracujących przekracza 9 osób) wzrosło w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku o 3,9% osiągając poziom 4.137,55 PLN.
Natomiast przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w analizowanym okresie o 2,5% do poziomu 5.711,2 tys.
W lutym utrzymywała się stopa bezrobocia na poziomie notowanym miesiąc wcześniej - 10,3%, lecz okres zimowy sprzyja wzrostowi bezrobocia. W marcu, w porównaniu do poprzedniego miesiąca, nastąpiło pogorszenie się nastrojów konsumenckich – w podobnym stopniu dotyczyło to ocen sytuacji obecnej i przyszłej.
Dochody budżetu państwa w okresie styczeń-luty wyniosły 56,2 mld PLN, a wydatki – 59,3 mld PLN. Stanowi to odpowiednio 17,9% oraz 16,1% kwot założonych w ustawie budżetowej. W efekcie budżet zamknął się deficytem w wysokości 3,1 mld PLN, co stanowiło 5,7% tegorocznego planu.
Luty bieżącego roku był dwudziestym z kolei miesiącem deflacji. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku odnotowano spadek cen towarów i usług konsumpcyjnych o 0,8%, przy czym ceny towarów obniżono o 1,6%, natomiast ceny usług wzrosły o 1,2%. Znaczący wpływ na spadek cen towarów mają utrzymujące się niskie ceny surowców.
W lutym br. poprawiły się nastroje wśród przedsiębiorców w stosunku do poprzedniego miesiąca. Natomiast w marcu, nastąpiło pogorszenie się nastrojów konsumenckich w porównaniu do poprzedniego miesiąca – w podobnym stopniu dotyczyło to ocen sytuacji obecnej i przyszłej.


 

 
 Oceń wpis
   

Przeżywamy gorące emocje, jakich dostarczają nam mistrzostwa Euro2012. Ze zmiennym powodzeniem grają w piłkę reprezentacje krajów borykających się z ogromnymi problemami ekonomicznymi.

Niektóre mogą zająć poczesne miejsce na podium w Kijowie. Niestety nie uleczy to schorowanych gospodarek. A dotychczasowe finansowe kroplówki nie wiele pomogły. Nasz pierwszy przeciwnik na boisku - Grecja otrzymała dotychczas pomoc w kwocie 240 mld euro. Irlandia dostała 85 mld, Portugalia 78 mld a hiszpańskie banki liczą na 100 mld euro. Czy nie można tego porównać do leczenia tyfusu cholerą? - Jeden dług rodzi drugi dług.
Dwie agencje ratingowe obniżyły rating Hiszpanii: Fitch, do poziomu Baa3 oraz Egan-Jones, nadając jej rating śmieciowy. Problemy, jakich doświadczają hiszpańskie banki to w dużej mierze pokłosie boomu budowlanego sprzed pięciu lat, kiedy udzielano kredytów budowlanych, bezkrytycznie ufając, że ceny nieruchomości będą zawsze rosnąć. Rentowność hiszpańskich obligacji sięgnęła w ubiegłym tygodniu 7 proc., jednak później sytuacja się uspokoiła i rentowność spadła do 6 proc. Lepiej wypadły już aukcje włoskiego długu.
Egan Jones obniżył też rating kredytowy Francji z poziomu A- do BBB+ z perspektywą negatywną. Z kolei Moody's obniżył rating 5 holenderskich banków, w tym ING i ABN Amro. Obniżono też rating cypryjskiego długu do poziomu śmieciowego, czyli do Ba3.
Gospodarka strefy euro ma się źle. W kwietniu odnotowano spadek produkcji przemysłowej o 0,8 proc. wobec marca oraz o 2,3 proc. w ciągu 12 miesięcy. Inflacja konsumencka w strefie euro wyniosła w maju 2,4 proc.
Szybkimi krokami zbliżają się wybory w Grecji. Od nich wiele zależy, jaką drogę wybierze kraj. Bez względu na wynik wstrząsu na rynkach finansowych nie będzie, bowiem wszelkie negatywne scenariusze zostały już określone a ewentualne wyjście Hellady ze strefy euro zostało już zdyskontowane. Zwycięzca niedzielnych wyborów, cudu nie uczyni.
Niezdrowo wyglądają finanse publiczne Stanów Zjednoczonych, gdzie majowy deficyt budżetowy wyniósł 124,6 mld dolarów. Również deficytem stanowiącym 137 mld dolarów zamknął się bilans obrotów bieżących za pierwszy kwartał 2012 roku. Zaważyło na tym ujemne saldo w handlu zagranicznym, stanowiące w tym okresie 150 mld dolarów. To nic nowego – USA od lat więcej importują niż eksportują poprawiając przede wszystkim Chinom wskaźniki wymiany towarowej. Na początku czerwca zasiłek dla bezrobotnych pobierało 3278 tysięcy Amerykanów. Według danych tamtejszego urzędu pracy z dnia 9 czerwca zwiększyła się liczba nowozarejestrowanych bezrobotnych do 386 tysięcy. Sprzedaż detaliczna w maju spadła o 0,2 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. W ujęciu rocznym dynamika sprzedaży wyniosła 5,2 proc. wobec 6,1 proc. w kwietniu. Indeks Produkcyjny Empire State, odzwierciedlający koniunkturę gospodarczą w stanie Nowy Jork obniżył się w czerwcu do 2,29 pkt., co oznacza spadek aż o 15 punktów wobec poprzedniego miesiąca. To istotna informacja, bowiem Nowy Jork i okolice mają istotne znaczenie dla gospodarki amerykańskiej. Majowa produkcja przemysłowa w USA była o 0,1 proc. niższa niż w kwietniu i o 4,7 proc. wyższa niż rok wcześniej.
Trudno nie ulec wrażeniu, że amerykańska gospodarka traci kondycję i coraz częściej mówi się o kolejnym etapie luzowania ilościowego. To oznacza dodruk kolejnych miliardów dolarów. Na razie Rezerwa Federalna nie musi się obawiać wzrostu inflacji, jest bardzo niska i ma ostatnio tendencję spadkową – w maju zeszła do poziomu 1,7 proc. Wobec niepewnej sytuacji na rynkach akcji duża pula z tych pieniędzy wyląduje na rynkach towarowych. Jest wysoce prawdopodobne, iż w następnych miesiącach dojdzie do wzrostów cen surowców, w tym złota i srebra.
Polski rząd pracuje nad budżetem na 2013 rok – opracowano i przyjęto założenia do projektu budżetu, antycypując przyszłoroczny wzrost PKB na poziomie 2,9 proc., inflację 2,7 proc. i deficyt budżetowy 32 mld zł. Założenia dotyczące wskaźnika wzrostu cen wydają się nader optymistyczne. I chociaż inflacja w maju niespodziewanie spadła do 3,6 proc. to w kolejnych miesiącach może powrócić do poziomu 4 proc. Znaczący wpływ na czerwcową inflację będą miały odbywające się w Polsce mistrzostwa Euro2012.
Na najbliższym szczycie G20 głównymi tematami rozmów przedstawicieli największych gospodarek będzie sytuacja w strefie euro oraz poszukiwanie sposobów dla pobudzenia światowego wzrostu gospodarczego. Spotkanie dostojnych gości odbędzie się meksykańskim mieście Los Cabos w dniach 18-19 czerwca. Nie powinniśmy się spodziewać, że którykolwiek z problemów współczesnego świata zostanie tam rozwiązany, jednak należy rozmawiać.
 

 



Najnowsze komentarze
 
2013-12-23 12:59
rtvagd do wpisu:
Najnowsza historia złota – część I
pozdrowienia :)
 
2013-10-18 13:34
group do wpisu:
Najnowsza historia złota – część I
fajna na bloga blogowa, no i Twoj blog
 
2013-10-05 01:41
moj.blog do wpisu:
Barometry kryzysu – Indeks PMI (ISM)
fajny blog
 



Moje linki


Ulubione blogi
 
 



Archiwum Bloga
 
Rok 2016
 
Rok 2012
 
Rok 2011
 
Rok 2009
 
Rok 2008