Bo zawżdy ci więcej jedzą, którzy bliżej misy siedzą - M. Rej
 Oceń wpis
   

Inwestycje w spółki niepubliczne mogą dać znacznie wyższe dochody, niż w spółki notowane na giełdzie. Jest to jednak trudne do zrealizowania zadanie dla przeciętnego inwestora.

Euro2012 szansą dla wielu

Szansę na inwestycje na rynku private equity stwarzają fundusze aktywów niepublicznych. Niestety funkcjonuje ich zaledwie kilka w naszym kraju. Przykładem jest Investor LBO FIZ, którego certyfikaty inwestycyjne są również notowane na naszej giełdzie. Lecz z rynku spółek niepublicznych mogą korzystać również fundusze inwestujące w akcje notowane na giełdzie. Zarządzający Investors TFI dodali pakiet akcji spółki nienotowanej na giełdzie do swego sztandarowego funduszu Investor FIZ. Jest to spółka Tamex Obiekty Sportowe.

W obecnej sytuacji rynkowej, kiedy rynek nie zawsze kieruje się analizami lecz emocjami inwestowanie na rynku niepublicznym, może przynieść konkretne korzyści. Panują tu zdroworozsądkowe reguły - wyceny spółek wzrastają, gdy rosną ich zyski. Nie ma tu miejsca na oddziaływanie emocji inwestorów czy spekulantów giełdowych. Negocjacje w sprawie zakupu akcji rozpoczęły się jeszcze w 2006 r. przed przyznaniem Polsce i Ukrainie prawa organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej. To wydarzenie utwierdziło Investorsów o zasadności decyzji inwestycyjnej. We wrześniu 2007 roku fundusz Investor FIZ nabył  35% akcji Tamexu. Pozostałe akcje pozostały w rękach założycieli spółki z ulicy Tamka w Warszawie. Pozyskanie nowych środków finansowych dało impuls wzrostowy firmie. Za pozyskane środki powiększono i unowocześniono park maszynowy. Obecnie Tamex jest liderem rynku budowy obiektów sportowych i jak wynika z prognoz zarządu spółki bieżący rok winien zamknąć się przychodami ze sprzedaży na poziomie dwukrotnie wyższym niż za rok 2007.

Wszystko pod klucz

Wyróżnikiem spółki jest kompleksowa realizacja obiektów - pod klucz. Pozwala to na uzyskanie efektu skali, co skutkuje  uzyskaniem wysokich marż, przy jednoczesnej atrakcyjnej cenie kompleksowej oferty. To daje przewagę konkurencyjną nad innymi uczestnikami rynku. Obecnie Tamex realizuje ponad 50 projektów na terenie całego kraju.

Do sztandarowych projektów zrealizowanych przez Tamex należy kompleksowa modernizacja 22-tysięcznego Stadionu Zawiszy w Bydgoszczy, będący pierwszym i jedyny w Polsce obiektem, spełniającym wymogi Międzynarodowej Federacji Lekkiej Atletyki (IAAF). Wykonana na nim bieżnia uzyskała Certyfikat IAAF Class 1, który uprawnia do rozgrywania zawodów lekkoatletycznych najwyższej rangi. W lipcu 2008 roku zorganizowano na nim Mistrzostwa Świata Juniorów w Lekkoatletyce.

 

Stadion "Zawisza" im. Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy - fot. Tamex SA

Skala potrzeb

Jak się okazuje skala potrzeb budowy obiektów w naszym kraju jest ogromna. Stąd przed Tamexem stoją poważne zadania. Na przykład na 34 drużyny ekstraklasy i I ligi, jedynie Korona Kielce ma nowoczesny stadion. Pozostałe wymagają modernizacji, czego przykładem jest stadion Legii, na którego przebudowę władze Warszawy przyznały 102 mln zł. Warto jeszcze wspomnieć o wykonaniu przez Tamex płyty głównej stadionu Zagłębia Lubin. Obiekt ten będzie dodatkowo spełniał rolę pomocniczego stadionu piłkarskich ME 2012.

Większość boisk budowanych przez Tamex jest wykonanych ze sztucznej trawy. Jej zaletą jest możliwość ciągłej eksploatacji, co jest szczególnie istotne dla prowadzenia treningów. Niektóre boiska wykonane przez Tamex uzyskały już certyfikaty jakości FIFA. Odpowiednia jakość boisk, również treningowych, będzie wymagana podczas Euro 2012. Oprócz głównych stadionów, na których będą rozgrywane mecze, musimy posiadać bazę pobytowo-treningową dla wszystkich drużyn, które nas odwiedzą. Na dzień dzisiejszy istniejące u nas obiekty nie spełniają wszystkich wymogów UEFA.

Kolejnym czynnikiem sprzyjającym firmom realizującym obiekty sportowe jest największy na świecie program budowy boisk Orlik 2012. Zaledwie w pół roku rozstrzygnięto 600 przetargów na realizacje tych obiektów, a wiele boisk już jest eksploatowanych. Program ma trwać do 2015 roku. W zależności od wersji boiska będzie ono kosztować od 1 do 1,8 miliona złotych. Oznacza to, że program może dać firmom zaangażowanym w Orlika 2012 nawet kilkaset milionów złotych każdego roku.

Tamex zajął się również budową Centralnych Obiektów Sportowych, na których trenują olimpijczycy, kadry narodowe poszczególnych dyscyplin. Przykładem takiej inwestycji jest stadion lekkoatletyczny w Spale, który uzyskał Certyfikat IAAF Class 2, pozwalający na rozgrywanie zawodów rangi krajowej i międzynarodowej.

Oprócz stadionów Tamex buduje również hale sportowe, korty tenisowe, boiska wielofunkcyjne, place zabaw, tereny rekreacyjne, pola golfowe, lodowiska.

Znacząca część pieniędzy służąca finansowaniu opisanych tu obiektów pochodzi ze środków publicznych, co w dużej mierze zabezpiecza źródła przychodów przed dekoniunkturą i ewentualnym ograniczeniem wydatków prywatnych inwestorów.

Dobre perspektywy

Jak widać, Tamex funkcjonuje w branży, która ma przed sobą bardzo dobre perspektywy rozwoju. Ma to szczególne znaczenie w obecnej sytuacji na rynkach finansowych, której problemy zaczynają coraz silniej oddziaływać na gospodarkę. Posiadanie akcji takiej spółki w portfelu pozwoli funduszowi Investor FIZ w pewnym stopniu uniezależnić się od zmienności na rynku aktywów publicznych.

Jednak Fundusz nie może angażować nadmiernej ilości aktywów w spółki niepubliczne, ze względu na konieczność utrzymania należytej płynności finansowej.

 O czym warto pamiętać inwestując w fundusz aktywów niepublicznych?

Cecha
Aktywa niepubliczne
Aktywa publiczne
 Stopa zwrotu
 potencjalnie wysoka, zależy bardziej od czynników fundamentalnych (racjonalnych)
 niska, średnia lub wysoka, mocniej skorelowana z rynkiem na którym notowane są aktywa, wystawiona na ryzyko spekulacyjne, czynniki emocjonalne
 Płynność
 przeważnie niska lub brak
 potencjalnie wysoka
 Horyzont czasowy
średnio- i długoterminowy
(4-5 lat)
krótko-, średnio-, długoterminowy zależnie od instrumentów
 Dostępność
 mało lub w ogóle niedostępne, szczególnie dla indywidualnych inwestorów
 łatwo dostępne przy dużej płynności
 Przejrzystość
 brak konieczności ujawniania danych finansowych
 jawny dostęp do danych finansowych
 Wiedza specjalistyczna
 wymagana zaawansowana wiedza
 w wielu przypadkach nie jest niezbędna
 Partycypacja w zyskach
 niemal wyłącznie inwestorzy instytucjonalni
 inwestorzy indywidualni i instytucjonalni

Źródło: Investors.pl

 
 Oceń wpis
   

Podmioty dokonujące rozliczeń transakcji wyrażonych w walutach obcych stoją przed poważnym problemem ryzyka walutowego. Można wykorzystywać w tym celu instrumenty pochodne. Mają one wiele zalet, lecz również wad - wysokie koszty i nie wystarczająca elastyczność. Ze względu na brak rozwiniętego rynku walutowych instrumentów pochodnych przedsiębiorca jest zdany na łaskę banku, co wiąże się z kosztami i to znaczącymi. Jeżeli przedsiębiorca decyduje się na kupno lub sprzedaż waluty od banku winien liczyć się ze znacznym spreadem (różnica pomiędzy kursem sprzedaży i kupna). Jest to koszt, niejednokrotnie znaczący. Jako alternatywny sposób radzenia sobie z kosztami wymiany walut przedstawię poniżej operacje typu Exchange for cash. Jak pokazuje praktyka przedsiębiorstwo może zaoszczędzić znaczne kwoty na kupnie lub sprzedaży walut.

Transakcje typu EFC (Exchange for Cash) pozwalają uzyskać kursy wymiany waluty obcej na poziomie zbliżonym do rynku międzybankowego, a więc znacznie korzystniejszym niż jest to możliwe w negocjacjach z bankiem. Stanowią one alternatywny sposób wymiany waluty obcej przez podmioty działające w dziedzinie handlu zagranicznego. Polecane dla eksporterów i importerów. Operacja wymiany odbywa się poprzez otwarcie odpowiedniej pozycji w walutowym kontrakcie terminowym a następnie dostawą waluty poprzez przelew bankowy:

    • krótkiej - w przypadku sprzedaży waluty obcej (eksporter),
    • długiej w przypadku kupna waluty obcej (importer).

Transakcja taka jest w tym samym dniu zamykana a kwota złotych, pochodząca ze sprzedaży waluty obcej lub kwota zakupionej waluty obcej, jest w tym samym dniu przekazywana na konto klienta. Wszystkie operacje są przeprowadzane przez bank na rynku forex. Jest to światowy rynek walutowy, gdzie obroty dzienne sięgają 3,2 bln USD oraz 2,1 bln USD w foreksowych instrumentach pochodnych. Wymiana walut następuje poprzez transakcje EFC we współpracy z WGT SA w Warszawie.
Obecnie możliwe są do wykonania transakcje wymiany dla następujących walut: euro, dolar amerykański, frank szwajcarski. Wartość transakcji może stanowić kwotę 10.000 jednostek waluty obcej lub jej wielokrotność (USD, EUR).
Poniżej zostały przedstawione przykłady transakcji sprzedaży i kupna walut euro i dolarów.

Szczegółowe informacje można otrzymać po przesłaniu zapytania na adres:

 

office@moneymarket.pl

TRANSAKCJA EFC NA EURO

A. Sprzedaż waluty

Założenia:

Przedsiębiorca chce sprzedać 100.000 EUR.

Kurs euro na rynku międzybankowym:

    • bid: 3,8020 EUR/PLN
    • ask: 3,8050 EUR/PLN

Przedsiębiorca może sprzedać euro w banku po kursie 3,9920 EUR/PLN, w wyniku czego uzyskałby kwotę 399.200 PLN.

Transakcja EFC sprzedaży euro jest to zawarcie transakcji terminowej z dostawą waluty. Składa się ona z czterech operacji:

1. Wpłata przez Przedsiębiorcę do Giełdowej Izby Rozrachunkowej kwoty 100.000 EUR.

2. Sprzedaż kontraktów terminowych o wartości nominalnej 100.000 euro po kursie 3,9200 EUR/PLN (otwarcie pozycji krótkiej). ZLECENIE ZŁOŻONE PRZEZ KLIENTA I WYKONANE PRZEZ BIURO MAKLERSKIE PO CENACH NA RYNKU MIĘDZYBANKOWYM.

3. Kupno w/w kontraktów terminowych po kursie 3,9210 EUR/PLN (zamknięcie pozycji krótkiej) w tym samym dniu.

4. Wypłata przez Giełdową Izbę Rozliczeniową należnej Przedsiębiorcy kwoty wymiany w PLN.

Operacje 3 & 4 są wykonywane administracyjnie przez Izbę Rozliczeniową Giełdy.

Rozliczenie:

Sprzedaż przez Izbę Rozliczeniową euro po kursie międzybankowym bid = 3,8020 EUR/PLN:

100.000 * 3,8020 = 380.200 PLN

Koszty transakcji EFC:

    • Strata na transakcji terminowej: 100.000 * (3,9210 - 3,9200) = 100 PLN
    • Prowizja maklerska: 108 PLN

Razem koszty: 208 PLN

Należność netto dla Przedsiębiorcy:

380.200 PLN - 208 PLN = 379.992 PLN

 

Wniosek:

Porównując kwotę, którą uzyskałby Przedsiębiorca w wyniku sprzedaży euro w banku 379.200 PLN oraz kwotę netto, jaką uzyska ostatecznie: 379.992 PLN, widać że w transakcji EFC jest ona wyższa o 792 PLN. W wyniku transakcji EFC uzyskano więc efektywny kurs wymiany

3,79992 EUR/PLN - wyższy od proponowanego przez bank Przedsiębiorcy - o 0,79 gr na każdym euro.

B. Kupno waluty

Założenia:

Przedsiębiorca chce kupić 100.000 EUR.

Kurs euro na rynku międzybankowym:

    • bid: 3,8020 EUR/PLN
    • ask: 3,8050 EUR/PLN

Przedsiębiorca może kupić euro w banku po kursie 3,8150 EUR/PLN, w wyniku czego zapłaciłby kwotę 381.500 PLN.

Transakcja EFC kupna euro jest to zawarcie transakcji terminowej z dostawą PLN. Składa się ona z czterech operacji:

1. Wpłata przez Przedsiębiorcę do Giełdowej Izby Rozliczeniowej kwoty 381.500 PLN

2. Kupno kontraktów terminowych o wartości nominalnej 100.000 USD po kursie 3,9210 (otwarcie pozycji długiej). ZLECENIE ZŁOŻONE PRZEZ KLIENTA I WYKONANE PRZEZ BIURO MAKLERSKIE PO CENACH NA RYNKU MIĘDZYBANKOWYM.

3. Sprzedaż w/w kontraktów terminowych po kursie 3,9200 EUR/PLN (zamknięcie pozycji długiej) w tym samym dniu.

4. Wypłata przez Giełdową Izbę Rozliczeniową należnej Przedsiębiorcy kwoty wymiany 100.000 EUR.

Operacje 3 & 4 są wykonywane administracyjnie przez Izbę Rozliczeniową Giełdy.

Rozliczenie:

Zakup przez Izbę Rozliczeniową euro po kursie międzybankowym ask = 3,8050 EUR/PLN:

100.000 * 3,8050 = 380.500 PLN

Koszty transakcji EFC:

    • Strata na transakcji terminowej: 100.000 * (3,9210 - 3,9200) = 100 PLN
    • Prowizja maklerska: 108 PLN

Razem koszty: 208 PLN.

Razem wydatki Przedsiębiorcy:

380.500 PLN + 208 PLN = 380.708 PLN

Wniosek:

Porównując kwotę, którą zapłaciłby Przedsiębiorca w wyniku kupna euro w banku 381.500 PLN oraz kwotę netto, jaką zapłacił: 380.708 PLN, widać że w transakcji EFC jest ona niższa o 792 PLN. W wyniku transakcji EFC uzyskano więc efektywny kurs wymiany 4,00708 EUR/PLN - niższy od proponowanego przez bank Przedsiębiorcy - o 0,79 gr na każdym euro.

 

TRANSAKCJA EFC NA DOLARZE

A. Sprzedaż waluty

Założenia:

Przedsiębiorca chce sprzedać 100.000 USD.

Kurs dolara na rynku międzybankowym:

    • bid: 2,9160 USD/PLN
    • ask: 2,9190 USD/PLN

Przedsiębiorca może sprzedać dolary w banku po kursie 2,9060 USD/PLN, w wyniku czego uzyskałby kwotę 290.600 PLN.

Transakcja EFC sprzedaży dolarów jest to zawarcie transakcji terminowej z dostawą waluty. Składa się ona z czterech operacji:

1. Wpłata przez Przedsiębiorcę do Giełdowej Izby Rozrachunkowej kwoty 100.000 USD.

2. Sprzedaż kontraktów terminowych o wartości nominalnej 100.000 USD po kursie 2,9330 USD/PLN (otwarcie pozycji krótkiej). ZLECENIE ZŁOŻONE PRZEZ KLIENTA I WYKONANE PRZEZ BIURO MAKLERSKIE PO CENACH NA RYNKU MIĘDZYBANKOWYM.

3. Kupno w/w kontraktów terminowych po kursie 2,9340 USD/PLN (zamknięcie pozycji krótkiej) w tym samym dniu.

4. Wypłata przez Giełdową Izbę Rozliczeniową należnej Przedsiębiorcy kwoty wymiany w PLN.

Operacje 3 & 4 są wykonywane administracyjnie przez Izbę Rozliczeniową Giełdy.

Rozliczenie:

Sprzedaż przez Izbę Rozliczeniową dolarów po kursie międzybankowym bid = 2,9160 USD/PLN:

100.000 * 2,9160 = 291.600 PLN

Koszty transakcji EFC:

    • Strata na transakcji terminowej: 100.000 * (2,9340 - 2,9330) = 100 PLN
    • Prowizja maklerska: 108 PLN

Razem koszty: 208 PLN

Należność netto dla Przedsiębiorcy:

291.600 PLN - 208 PLN = 291.392 PLN

Wniosek:

Porównując kwotę, którą uzyskałby Przedsiębiorca w wyniku sprzedaży dolarów w banku 290.600 PLN oraz kwotę netto, jaką uzyska ostatecznie: 291.392 PLN, widać że w transakcji EFC jest ona wyższa o 792 PLN. W wyniku transakcji EFC uzyskano więc efektywny kurs wymiany 2,9139 USD/PLN - wyższy od proponowanego przez bank Przedsiębiorcy o 0,79 gr na każdym dolarze.

B. Kupno waluty

Założenia:

Przedsiębiorca chce kupić 100.000 USD.

Kurs dolara na rynku międzybankowym:

    • bid: 2,9160 USD/PLN
    • ask: 2,9190 USD/PLN

Przedsiębiorca może kupić dolary w banku po kursie 3,1290 USD/PLN, w wyniku czego zapłaciłby kwotę 292.900 PLN.

Transakcja EFC kupna waluty jest to zawarcie transakcji terminowej z dostawą PLN. Składa się ona z czterech operacji:

1. Wplata przez Przedsiębiorcę do Giełdowej Izby Rozrachunkowej kwoty 292.108 PLN.

2. Kupno kontraktów terminowych o wartości nominalnej 100.000 USD po kursie 2,9340 USD/PLN (otwarcie pozycji długiej). ZLECENIE ZŁOŻONE PRZEZ KLIENTA I WYKONANE PRZEZ BIURO MAKLERSKIE PO CENACH NA RYNKU MIĘDZYBANKOWYM.

3. Sprzedaż w/w kontraktów terminowych po kursie 2,9330 USD/PLN  (zamknięcie pozycji długiej) w tym samym dniu.

4. Wypłata przez Giełdową Izbę Rozliczeniową należnej Przedsiębiorcy kwoty wymiany 100.000 USD

Operacje 3 & 4 są wykonywane administracyjnie przez Izbę Rozliczeniową Giełdy.

Rozliczenie:

Zakup przez Izbę Rozliczeniową dolarów po kursie międzybankowym ask = 2,9190 USD/PLN:

100.000 * 2,9190 = 291.900 PLN

Koszty transakcji EFC:

    • Strata na transakcji terminowej: 100.000 * (2,9340 - 2,9330) = 100 PLN
    • Prowizja maklerska: 108 PLN

Razem koszty: 208 PLN

Razem wydatki Przedsiębiorcy:

291.900 PLN + 208 PLN = 292.108 PLN

Wniosek:

Porównując kwotę, którą zapłaciłby Przedsiębiorca w wyniku kupna dolarów w banku 292.900 PLN oraz kwotę netto, jaką zapłacił: 292.108 PLN, widać że w transakcji EFC jest ona niższa o 792 PLN. W wyniku transakcji EFC uzyskano więc efektywny kurs wymiany 3,12108 USD/PLN - niższy od proponowanego przez bank Przedsiębiorcy o 0,79 gr na każdym dolarze.

A. Sprzedaż waluty

Założenia:

Przedsiębiorca chce sprzedać 100.000 USD

Kurs dolara na rynku międzybankowym:

    • bid: 2,9160 USD/PLN
    • ask: 2,9190 USD/PLN

Przedsiębiorca może sprzedać dolary w banku po kursie 2,9060 USD/PLN, w wyniku czego uzyskałby kwotę 290.600 PLN.

Transakcja EFC sprzedaży dolarów jest to zawarcie transakcji terminowej z dostawą waluty. Składa się ona z czterech operacji:

1. Wpłata przez Przedsiębiorcę do Giełdowej Izby Rozrachunkowej kwoty 100.000 USD.

2. Sprzedaż kontraktów terminowych o wartości nominalnej 100.000 USD po kursie 2,9330 USD/PLN (otwarcie pozycji krótkiej). ZLECENIE ZŁOŻONE PRZEZ KLIENTA I WYKONANE PRZEZ BIURO MAKLERSKIE PO CENACH NA RYNKU MIĘDZYBANKOWYM.

3. Kupno w/w kontraktów terminowych po kursie 2,9340 USD/PLN (zamknięcie pozycji krótkiej) w tym samym dniu.

4. Wypłata przez Giełdową Izbę Rozliczeniową należnej Przedsiębiorcy kwoty wymiany w PLN.

Operacje 3 & 4 są wykonywane administracyjnie przez Izbę Rozliczeniową Giełdy.

Rozliczenie:

Sprzedaż przez Izbę Rozliczeniową dolarów po kursie międzybankowym bid = 2,9160 USD/PLN:

100.000 * 2,9160 = 291.600 PLN

Koszty transakcji EFC:

    • Strata na transakcji terminowej: 100.000 * (2,9340 - 2,9330) = 100 PLN
    • Prowizja maklerska: 108 PLN

Razem koszty: 208 PLN

Należność netto dla Przedsiębiorcy:

291.600 PLN - 208 PLN = 291.392 PLN

 

Wniosek:

Porównując kwotę, którą uzyskałby Przedsiębiorca w wyniku sprzedaży dolarów w banku 290.600 PLN oraz kwotę netto, jaką uzyska ostatecznie: 291.392 PLN, widać że w transakcji EFC jest ona wyższa o 792 PLN. W wyniku transakcji EFC uzyskano więc efektywny kurs wymiany 2,9139 USD/PLN - wyższy od proponowanego przez bank Przedsiębiorcy o 0,79 gr na każdym dolarze.

 
 Oceń wpis
   

Sekurytyzacja stanowi element nowoczesnego zarządzania aktywami przedsiębiorstwa. Jej celem jest pozyskanie finansowania w drodze zamiany części aktywów na pieniądz.Same zalety

Operacja ta daje możliwość pozyskania środków bez wzrostu ryzyka kredytowego ani rozwodnienia kapitału. Sekurytyzacja to jeden z najszybciej rozwijających się segmentów rynku finansowego na świecie. Jest stosowana przez firmy funkcjonujące w różnych sektorach gospodarki: handel, bankowość, ubezpieczenia, usługi leasingowe, telekomunikacja.
Sekurytyzacji są poddawane wierzytelności wynikające z transakcji handlowych, kredytów i pożyczek bankowych, kart kredytowych, rat leasingowych i innych należności. Sekurytyzowane są również należności przyszłe.
Proces sekurytyzacji daje przędsiebiorstwu wymierne korzyści. Otwiera nowe, atrakcyjne kosztowo źródło finansowania bez wzrostu ryzyka kredytowego, co ma miejsce przy kredycie bankowym lub emisji dłużnych papierów wartościowych.
W wyniku sekurytyzacji następuje uwolnienie zamrożonego kapitału, co skutkuje udrożnieniem przepływów finansowych w przedsiębiorstwie. Odzyskany kapitał można zainwestować w działalność podstawową i rozwój.
Sekurytyzacja pozwala niejednokrotnie na „złapanie oddechu”. Może zapobiec również bankructwu przedsiębiorstwa, które posiada zły portfel należności.
Dzięki procesowi sekurytyzacji przedsiębiorstwo może uniknąć niejednokrotnie konieczności podwyższania kapitału, co mogłoby wiązać się z oddaniem części władzy na zewnątrz. Wraz z upłynnieniem należności zostaje wytransferowana część ryzyka finansowego. Korzystanie z nowego źródła finansowania przynosi poprawę stopnia dywersyfikacji żródeł finansowania. Poprawie ulega wiele wskaźników finansowych wynikających ze struktury bilansu i rachunku zysków i strat. Tu należy wskazać w pierwszej kolejności na wskaźniki płynności, rotacji należności oraz strukturę pasywów.
Dzięki pozbyciu się należności, niejednokrotnie trudnych do odzyskania, przedsiębiorstwo unika problemów i kosztów związanych z windykacjami sądowo-komorniczymi. Prowadzenie takich spraw może trwać bardzo długo i absorbuje wielu pracowników przedsiębiorstwa. Ściąganie należności w Polsce zajmuje czasami kilka lat, co stawia nas w ogonie Europy.
Sekurytyzacja jest w szczególności przydatna dla podmiotów finansowych, podlegających zaostrzonym wymogom kapitałowym, nakładających na nie obowiązek utrzymania adekwatności kapitałowej. Stosując sekurytyzację mogą one uniknąć konieczności tworzenia dodatkowych rezerw wynikających z ryzyka aktywów bilansu.

Procedury

Inicjatorem sekurytyzacji jest zazwyczaj pierwotny właściciel należności, który wyodrębnia z aktywów jedną lub kilka pul jednorodnych wierzytelności. Po ich zabezpieczeniu i prawnym usamodzielnieniu dokonuje ich transferu do innego podmiotu.
Stosuje się trzy rodzaje umów, będących podstawą procesu sekurytyzacji: nowacja, cesja, subpartycypacja.
Nowacja wywodzi się z prawodawstwa anglosaskiego i polega na zastąpieniu dotychczasowych umów wiążących wierzyciela i dłużnika - nowymi. W transakcji uczestniczą jednocześnie: inicjator, dłużnik oraz podmiot nabywający wierzytelności.
Niewątpliwą wadą nowacji jest konieczność uzyskania zgody wszystkich stron. Pracochłonne i kosztowne jest również przeniesienie wszelkich zabezpieczeń na nowego beneficjenta. Można się spodziewać, że nie pozostanie to bez znaczenia na stan stosunków biznesowych między wierzycielem i dłużnikiem. Metoda ta w naszym kraju nie zyskała pupularności.
Cesja, to przeniesienie aktywów w oparciu o zawartą umowę, na mocy której inicjator, będący cedentem przenosi swoje wierzytelności w drodze przelewu na cesjonariusza (true sale). W tym przypadku następuje oddzielenie ryzyka przenoszonych należności od ryzyka pozostałych aktywów bilansu inicjatora. Przelew wierzytelności jest procesem prostym w realizacji, gdyż nie wymaga zgody dłużnika. Cedent powiadamia tylko pisemnie dłużnika o dokonanej cesji. Istnieją również odstępstwa od tej reguły. Wówczas mówimy o „cesji cichej”. Po dokonanym przelewie dłużnik dokonuje w dalszym ciągu spłat zobowiązań na konto pierwotnego wierzyciela (inicjatora), który w tym przypadku pełni funkcję agenta cesjonariusza.
Subpartycypacja jest umową, na mocy której inicjator przekazuje do odrębnego podmiotu (podmiot emisyjny) prawo do świadczeń, jakie wynikają z puli wierzytelności. Inicjator pozostaje w dalszym ciągu właścicielem portfela wierzytelności. Na podmiot przejmujący przechodzi natomiast ryzyko braku spłaty wierzytelności.
Subpartycypacja nie stanowi sprzedaży wierzytelności, stąd pozostają one dalej w aktywach inicjatora. W efekcie ocena ratingowa emitowanych przez podmiot emisyjny dłużnych papierów wartościowych jest w znacznym stopniu uzależniona od ratingu inicjatora.
W wyniku takiej transakcji następuje wytransferowanie ryzyka kredytowego, co pozwala uzyskać inicjatorowi poprawę wskaźników finansowych. Bankom pomaga to w wypełnieniu wymogów adekwatności kapitałowej. Dodatkową zaletą subpartycypacji jest nie naruszenie zaufania klientów do banku oraz zachowanie tajemnicy bankowej.

Podmiotem emisyjnym, na rzecz którego następuje transfer wierzytelności oraz praw nich wynikających może być spółka celowa, inaczej spółka specjalnego przeznaczenia (ang. Special Purpose Vehicle, „SPV”) lub fundusz sekurytyzacyjny utworzony na podstawie ustawy o funduszach inwestycyjnych. Spółka celowa jest spółką kapitałową emitującą dłużne papiery wartościowe (podmiot emisyjny) w celu pozyskania środków na nabycie wierzytelności od inicjatora.
Emisja może być zrealizowana również w ramach programu obejmującego wiele transz. Zabezpieczeniem emisji papierów wartościowych są sekurytyzowane wierzytelności. W Polsce są to obligacje, emitowane na podstawie ustawy o obligacjach. W innych krajach emituje się również specjalne papiery wartościowe oparte na aktywach - Asset Backed Securities („ABS”).

Sekurytyzacja poprzez fundusz inwestycyjny

Fundusze sekurytyzacyjne funkcjonują na podstawie ustawy o funduszach inwestycyjnych i mogą być tworzone przez Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych. Zgodę na utworzenie funduszu wydaje Komisja Nadzoru Finansowego.
Fundusz sekurytyzacyjny może być utworzony jako fundusz zamknięty, dokonujący emisji certyfikatów inwestycyjnych w celu pozyskania środków na nabycie wierzytelności lub praw do świadczeń z tytułu określonych wierzytelności. Certyfikaty inwestycyjne są udziałowymi papierami wartościowymi i mogą być notowane na rynku giełdowym. W ustawie o funduszach inwestycyjnych określono dwie formy funduszy strukturyzowanych:

  •     standaryzowany fundusz sekurytyzacyjny,
  •    niestandaryzowany fundusz sekurytyzacyjny.


Celem działalności tych funduszy jest lokowanie środków w określone pule wierzytelności, które są wyodrębnionymi przez inicjatora sekurytyzacji zestawieniami jednolitych rodzajowo wierzytelności, przynoszących regularny dopływ kapitału. Szczegółowe kryteria, jakie muszą spełniać wierzytelności nabywane przez fundusz są każdorazowo określane w statucie funduszu.
Standaryzowany fundusz sekurytyzacyjny jest funduszem parasolowym z wydzielonymi subfunduszami. W portfelu każdego z subfunduszy winno znajdować się, co najmniej 75 proc. jednej puli wierzytelności lub praw do wszystkich świadczeń otrzymywanych przez inicjatora sekurytyzacji z tytułu tej puli wierzytelności. Nabywcami certyfikatów funduszu standaryzowanego, mogą być osoby prawne, jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej a także osoby fizyczne.
Niestandaryzowany fundusz sekurytyzacyjny jest pojedynczym funduszem inwestycyjnym lokującym w zdywersyfikowany portfel wierzytelności. Co najmniej 75 proc. wartości aktywów funduszu winny stanowić wierzytelności, dłużne papiery wartościowe i prawa do świadczeń wnikające z wierzytelności. Certyfikaty niestandardowego funduszu strukturyzowanego mogą nabywać jedynie osoby prawne oraz jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej. Dopuszczalne jest uczestnictwo w funduszu osób fizycznych, jeżeli statut to reguluje a cena emisyjna certyfikatu nie jest niższa, niż równowartość 40 tysięcy euro. Wolne środki mogą być inwestowane w obligacje, bony skarbowe, tytuły uczestnictwa funduszy rynku pieniężnego, depozyty bankowe, instrumenty rynku pieniężnego a także instrumenty pochodne. Inwestycje takie mogą być dokonywane jedynie w celu ograniczeniu ryzyka inwestycyjnego.
Fundusze sekurytyzacyjne są zwolnione z podatku dochodowego od osób prawnych.

Sekurytyzacja w bankach

Na sekurytyzację wierzytelności bankowych pozwala prawo bankowe. Na razie polski sektor bankowy nie ma dużego doświadczenia w tym zakresie. Jednak rosnące zainteresowanie i pierwsze pomyślnie przeprowadzone transakcje pozwalają patrzeć optymistycznie w przyszłość. W przypadku banków korzyści są bezsporne, gdyż mogą one osiągnąć jednocześnie dwa ważne cele: (i) pozyskanie finansowania po cenie konkurencyjnej w stosunku do innych źródeł (ii) poprawa współczynników adekwatności kapitałowej bez angażowania kapitału przez akcjonariuszy. Pewne problemy powstają w związku z kwestiami tajemnicy bankowej i ochrony danych osobowych.
Nie mniej banki mogą przekazywać dane osobowe do funduszy sekurytyzacyjnych, gdyż te drugie są zobowiązane do zapewnienia przetwarzania ich zgodnie z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych. Każdy fundusz inwestycyjny posiada zarejestrowany zbiór danych osobowych w Generalnym Inspektoracie Ochrony Danych Osobowych oraz jest zobowiązany do ich zabezpieczenia na warunkach określonych w ustawie oraz aktach wykonawczych.
Banki w procesie sekurytyzacji dokonują zazwyczaj sprzedaży wierzytelności wynikających z kredytów zagrożonych. Głównym celem jest uwolnienie się od złych aktywów. Jednym z czynników, który decyduje, iż dana wierzytelność zostaje wytypowana do sprzedaży może być fakt, iż została ona zakwalifikowana, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, do kategorii ryzyka bankowego „stracone”. Nie ma sensu sekurytyzowanie zdrowych kredytów szczególnie w sytuacji, kiedy bank posiada wystarczającą płynność.
Sekurytyzacja wierzytelności bankowych jest prowadzona zgodnie z prawem bankowym. Bank może zawrzeć umowę z towarzystwem funduszy inwestycyjnych zarządzającym funduszem sekurytyzacyjnym lub z funduszem reprezentowanym przez to towarzystwo umowę sprzedaży, cesji wierzytelności lub umowę o subpartycypację. Nabywcą oferowanych przez bank aktywów jest sekurytyzacyjny funduszy inwestycyjny, który w przeprowadza emisję certyfikatów inwestycyjnych. Są one nabywane przez inwestorów, którzy stają się uczestnikami funduszu.
Pojawia się pytanie czy sekurytyzacja wierzytelności bankowych jest zabiegiem opłacalnym? Otóż na przykładzie doświadczenia naszych banków ponoszone koszty w stosunku do uzyskanej ceny ze sprzedaży wierzytelności do funduszu sekurytyzacyjnego, stanowią niewielki procent. Podobne doświadczenia mają banki na świecie.
Istnieje wiele korzyści podatkowych dla banków, które zdecydowały się na proces sekurytyzacji. Na przykład, do przychodów z działalności bankowej nie zalicza się przychodów ze zbycia funduszowi sekurytyzacyjnemu albo towarzystwu funduszy inwestycyjnych tworzącemu fundusz sekurytyzacyjny wierzytelności z tytułu kredytów (pożyczek) – do wysokości niespłaconej części udzielonych kredytów (pożyczek). Banki mogą zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu stratę poniesioną przy zbyciu wierzytelności do funduszu sekurytyzacyjnego w wysokości nie wyższej, niż wartość utworzonych rezerw na te wierzytelności i zaliczonych do kosztów uzyskania przychodów.
W przypadku sprzedaży wierzytelności w trybie kodeksu cywilnego lub w trybie publicznym banki nie mają przywilejów podatkowych a w związku z tym, w odróżnieniu do transakcji sekurytyzacyjnych, proces ten nie jest podatkowo korzystny.
Bank może dokonać przelewu wierzytelności na spółkę kapitałową SPV (podmiot emisyjny), jednak Prawo bankowe nie dopuszcza aby przeniesienie wierzytelności następowało w drodze subpartycypacji. Jednocześnie wymagane jest, aby podmiot emisyjny nie był kapitałowo ani organizacyjnie powiązany z bankiem dokonującym przelewu wierzytelności.
Przelew wierzytelności bankowych na towarzystwo funduszy inwestycyjnych lub fundusz sekurytyzacyjny wymaga uzyskania pisemnej zgody dłużnika banku oraz gwaranta lub poręczyciela. W takim przypadku wymagane jest poddanie się egzekucji na rzecz funduszu lub towarzystwa funduszy inwestycyjnych nabywającego wierzytelność. Nie dotyczy to umów kredytowych zawartych przed lipcem 2004 roku, to jest przed nowelizacją prawa bankowego.
Taka zgoda nie jest wymagana w przypadku przeniesienia wierzytelności na rzecz spółki kapitałowej. Przepis ten nie ma obecnie żadnego uzasadnienia i wymaga zmiany lub usunięcia.
W polskim sektorze bankowym nie ma wielu czynników, które mogłyby prowadzić do dużego zainteresowania procesem sekurytyzacji aktywów. Banki działające w Polsce są dziś dobrze dokapitalizowane, co zapewnia im adekwatność kapitałową. Wszystko wskazuje, że najbliższych latach utrzymają korzystną strukturę bilansu oraz dobre współczynniki wypłacalności. Stąd wątpliwym jest, aby chciały pozbywać się „zdrowych” portfeli kredytowych, dających im obecnie regularne strumienie gotówki. Dotyczy to szczególnie dużych banków z większościowym kapitałem zagranicznym. Natomiast banki, które mają strukturę refinansowania w mniejszym stopniu uzależnioną od depozytów ludności mogą wcześniej odczuć potrzebę poprawy stanu portfela w drodze sekurytyzacji.
Obecna sytuacja w zakresie podaży pieniądza na rynku krajowym i zagranicznym stwarza duże możliwości pozyskania go poprzez emisje euroobligacji lub zaciąganie pożyczek za granicą. Niejednokrotnie te metody mogą okazać się tańszym źródłem finansowania, niż pozyskanie go w drodze transakcji sekurytyzacyjnych. Biorąc pod uwagę wzrost ryzyka kredytowego należy spodziewać się w najbliższym czasie, że banki będą na szeroką skalę stosowały sekurytyzację.

Nierozwiązane kwestie

Prowadzenie procesu sekurytyzacji w polskich realiach wiąże się jednak z koniecznością rozwiązania jeszcze wielu kwestii w sprawie prawa podatkowego. Ze względu na inowacyjność i duży poziom skomplikowania transakcji sekurytyzacyjnych właściwa interpretacja prawa może rodzić wiele wątpliwości, szczególnie wśród pracowników urzędów skarbowych.
Obecne przepisy podatkowe w naszym kraju nie są przyjazne rozwojowi sekurytyzacji. I tak, w przypadku transakcji realizowanych z funduszami sekurytyzacyjnymi a także sekurytyzacji subpartycypacyjnej istnieje niepewność, co do jej skutków finansowych i podatkowych. Może dojść do sytuacji, że inicjator osiąga wysokie przychody, natomiast nie może rozliczyć kosztów. Kolejny problem dotyczy podatku VAT oraz podatku od czynności cywilno-prawnych (1% wartości transakcji). Instytucje finansowe płacą podatek VAT, natomiast niefinansowe są zwolnione od podatku VAT lecz są zobligowane do uiszczania podatku od czynności cywilno-prawnych. Budzącym dyskusje problemem jest nierówność w sposobie traktowania kosztów uzyskania przychodów. Strata poniesiona przy zbyciu wierzytelności z tytułu kredytów bądź pożyczek towarzystwu funduszy inwestycyjnych lub funduszowi sekurytyzacyjnemu stanowi koszt uzyskania przychodów. Niestety, takiego odliczenia nie można dokonać przy przelewie wierzytelności do spółki specjalnego przeznaczenia.
Jak widać jest jeszcze wiele do zrobienia w zakresie legislacyjnym, co w efekcie mogłoby przyczynić się do zwiększenia ilości transakcji sekurytyzacyjnych w naszym kraju.

 
 Oceń wpis
   

Ryzyko walutowe wiąże się z prowadzeniem działalności gospodarczej w wielu jej sferach. Problem ten dotyczy w szczególności eksporterów i importerów. Nikt nie posiada idealnego sposobu i narzędzi dla prognozowania kursów walut, szczególnie w dłuższym horyzoncie czasowym.Siła złego na jednego

W wyniku niekorzystnych zmian na rynku walutowym można stracić znaczną część marży, a w konsekwencji utratę całości zysku lub nawet poniesienie straty. Ryzyko podmiotu funkcjonującego w takich warunkach jest równoważne ryzyku spekulanta. A prowadzenie handlu zagranicznego to poważne przedsięwzięcie, gdzie występuje wiele rodzajów ryzyka. Nie wszystkie zdołamy zneutralizować, lecz spróbujmy zająć się jednym z nich – ryzykiem kursów walut obcych. Niestety nie mamy siły, aby wpływać na sytuację na rynku walutowym, który jest najpotężniejszym z rynków finansowych. Rynek ten określany mianem FOREX charakteryzuje się ogromną siłą i wolumenem obrotów, nawet do dwóch bilionów dolarów na dobę. Na rynku tym nigdy nie ma pojęcia hossy ani bessy – jeżeli jedna waluta tanieje to druga drożeje i na odwrót. Istotne jest, aby mieć w danym momencie właściwą pozycję w danej walucie, długą lub krótką. Analogią do tego jest sytuacja eksportera i importera. Eksporter posiada długą pozycje w walucie kontraktu a importer - krótką. Każda z nich implikuje ekspozycję na ryzyko walutowe. Dziś praktycznie każdy polski podmiot gospodarczy jest narażony albo bezpośrednio to pośrednio na zmiany notowań złotego. Na przykład często komponenty, z których są produkowane towary na eksport pochodzą z importu. Na ryzyko walutowe jest narażony praktycznie każdy użytkownik samochodu. Rafineria bardzo szybko reaguje na osłabienie złotego i wykorzystując swa monopolistyczną pozycję przerzuca na nas skutki takie zmiany sytuacji. 

Jak zapobiec stratom?

Istnieje wiele sposobów ograniczania ryzyka walutowego. Działania polegające na jego redukcji określane są mianem asekuracji lub hedgingu. W tym celu wykorzystuje się różne strategie na rynku finansowych instrumentów pochodnych. Strategia asekuracyjna (hedgingowa) to optymalny w danych warunkach rynkowych dobór instrumentów pochodnych a także określenie sposobów ich wykorzystania w transakcjach zabezpieczających przed ryzykiem walutowym. Najczęściej wykorzystywanymi instrumentami są: opcje, kontrakty terminowe typu forward lub futures oraz swapy walutowe. Jest wiele możliwości i kombinacji doboru tych instrumentów. W zależności od ich ilości w danej strategii, istnieje podział na asekurację prostą i złożoną. W asekuracji prostej jest stosowany jeden instrument pochodny, np. opcja lub kontrakt terminowy. W asekuracji złożonej wykorzystuje się różne instrumenty pochodne. Inny podział hedgingu to:

  • hedging zakupowy - stosowany w przypadku zamiaru zakupu walut obcych w przyszłości, gwarantujący możliwość zakupu waluty obcej po ustalonej cenie, może być stosowany przez importerów.
  • hedging sprzedażowy - stosowany w przypadku zamiaru sprzedaży walut obcych w przyszłości, gwarantujący możliwość sprzedaży waluty obcej po ustalonej cenie, może być stosowany przez eksporterów.

W praktyce nie zawsze asekuracja daje pełne zabezpieczenie przed ryzykiem walutowym. Stąd z punktu widzenia eliminacji ryzyka hedging dzieli się na doskonały i niedoskonały. Hedging doskonały zapewnia całkowitą redukcję ryzyka, co oznacza, że straty na pozycji zabezpieczanej zostaną całkowicie zrekompensowane poprzez zyski na instrumencie pochodnym. Jeżeli ten warunek jest niespełniony, to mamy do czynienia z hedgingem niedoskonałym, który występuje najczęściej w praktyce.
Cel hedgingu, jakim jest zabezpieczenie przed ryzykiem rynkowym wynikającym z otwartej pozycji w walutach obcych, można osiągnąć poprzez wprowadzenie skutecznego systemu zarządzania ryzykiem. System taki winien istnieć w każdym przedsiębiorstwie dokonującym obrotu handlowego z zagranicą - i nie tylko. Podstawowym działaniem w tym procesie winno być określenie struktury czasowej oraz wartościowej przepływów finansowych dla określenia poziomu ryzyka w ujęciu czasowym. Nie zawsze da się wyeliminować całkowite ryzyko, gdyż w rzeczywistości struktura wartościowa i czasowa przepływów może być bardzo skomplikowana. Jest to związane z faktem, że niektórych ryzyk nie da się przewidzieć bądź całkowite ich ograniczenie jest dla przedsiębiorcy zbyt kosztowne.
Nowoczesne metody asekuracji oparte na instrumentach pochodnych polegają na:

  • transferze ryzyka,
  • wymianie ryzyka.

Transfer ryzyka walutowego to przekazanie części ryzyka drugiej stronie w zamian za zapłatę, premię. Najczęściej stroną przejmującą takie ryzyko są spekulanci, którzy za możliwość osiągnięcia zysków są skłonni zaakceptować ryzyko. Jedynie rynki charakteryzujące się dużą płynnością posiadają warunki dla efektywnego działania obydwu grup uczestników: podmiotów zabezpieczających swe pozycje oraz spekulantów. 
W procesie wymiany ryzyka walutowego uczestniczą dwa podmioty chcące się zabezpieczyć. Polega on na przekazaniu i otrzymaniu od drugiej strony określonej części ryzyka. Stosuje się tu strategie hedgingowe, wykorzystujące kontrakty terminowe oraz swapy walutowe.
Nowoczesne systemy zarządzania ryzykiem wykorzystują instrumenty pochodne, które zastępują tradycyjne metody zarządzania aktywami i pasywami bilansu. Stosowanie hedgingu wiąże się również z wykorzystaniem coraz bardziej wyrafinowanych narzędzi informatycznych. Dzięki temu systemy zarządzania ryzykiem mogą jednocześnie chronić przed wieloma ryzykami, co pozwala na bardziej efektywną i skuteczną ochronę.
Niestety w Polsce nie ma rozwiniętego rynku giełdowego instrumentów pochodnych, co może utrudniać zawieranie transakcji zabezpieczających. Praktycznie podmioty gospodarcze są zdane na współpracę w tym zakresie z bankami, których oferta z każdym rokiem staje się coraz bogatsza.

Strategie hedgingowe

Opcja walutowa jest umową, zgodnie, z którą jedna strona (wystawca, sprzedający) zobowiązuje się wobec drugiej strony (kupującego) do sprzedaży lub kupna określonej waluty, po oznaczonej cenie, w określonym terminie. Podmiot kupujący opcję, płacąc za nią określoną cenę (premium), nabywa od sprzedającego prawo do kupna (opcja kupna, call) lub sprzedaży (opcja sprzedaży put) określonej ilości tej waluty po uzgodnionej cenie, zwanej ceną wykonania lub ceną realizacji (excercise price), w danym okresie (opcja amerykańska) lub dniu (opcja europejska). Jak widać, kontrakt opcyjny charakteryzuje się asymetrią praw i obowiązków: na sprzedającego opcję jest nałożony obowiązek wywiązania się z zawartej umowy, natomiast kupujący opcję może skorzystać z nabytego prawa, lecz nie ma takiego obowiązku. 
Opcje walutowe to jedne z najczęściej stosowanych instrumentów zabezpieczających przed ryzykiem zmian kursów walut obcych. W celu zabezpieczenia otwartej pozycji na rynku walutowym należy kupić odpowiednią opcję tj. zająć długą pozycję na rynku terminowym, która rekompensowałaby straty w przypadku niekorzystnej zmiany kursu waluty. Premia zapłacona wystawcy opcji stanowi w praktyce koszt ubezpieczenia pozycji w walucie.
Pozycję krótką w walucie posiada importer, dla którego wzrost kursu waluty skutkuje poniesieniem straty. Zabezpieczenie pozycji krótkiej w walucie obcej może być zrealizowane przez kupno opcji kupna na tą walutę (pozycja long call).
Potencjalna strata kursowa, wynikająca ze wzrostu kursu waluty obcej została ograniczona do kosztu zapłaconej premii (Pcall). Niestety koszt nabycia opcji call pomniejsza zyski nadzwyczajne na krótkiej pozycji walutowej importera wynikające ze spadku kursu waluty obcej. 
W odwrotnej sytuacji znajduje się eksporter. Posiada on bowiem długą pozycję w walucie obcej. Dla niego spadek kursu waluty skutkuje poniesieniem straty z transakcji eksportowej. Zabezpieczenie pozycji długiej w walucie obcej może być zrealizowane przez kupno opcji sprzedaży na tą walutę (pozycja long put).
Potencjalna strata kursowa, wynikająca ze spadku kursu waluty obcej ograniczona do kosztu zapłaconej premii (Pput). W tym również przypadku koszt nabycia opcji put pomniejsza zyski nadzwyczajne wynikające ze wzrostu kursu waluty obcej. Jak pokazują powyższe przykłady zabezpieczenie pozycji walutowej wiąże się z koniecznością poniesienia kosztów zakupu opcji. W praktyce ceny opcji mogą sięgać nawet kilku procent wartości zabezpieczanej pozycji. Stąd zabezpieczenie pozycji walutowej przy pomocy pojedynczych opcji może okazać się kosztowne. Rozwiązanie tego problemu przynosi stosowanie złożonych strategii zabezpieczających, z wykorzystaniem co najmniej dwóch opcji.
Popularną strategią zabezpieczającą jest risk reversal, określane także mianem collar. Polega ona na jednoczesnym zajęciu przeciwstawnych pozycji w opcji call i opcji put o takim samym terminie wygasania i różnych cenach wykonania. Rozróżniamy dwa rodzaje tego rodzaju strategii: long collar oraz short collar.
Zastosowanie tych strategii daje możliwość znacznej redukcji lub wyzerowania kosztu zabezpieczenia. Wynika to z faktu, iż kosztu kupna jednej opcji jest pokrywany w znacznej części lub całkowicie premią uzyskaną z wystawionej drugiej opcji. Strategie takie są określane mianem niskokosztowych lub zerokosztowych, gdy ceny opcji są sobie równe.

Long collar

Rysunek przedstawia wynik jednoczesnego zakupu opcji kupna (long call) oraz wystawieniu opcji sprzedaży (short put), przy czym cena wykonania opcji sprzedaży jest niższa od ceny wykonania opcji kupna.


Taka strategia pozwala na zabezpieczenie krótkiej pozycji walutowej importera. 
Zastosowanie strategii long collar dało importerowi możliwość zabezpieczenia przed ryzykiem wynikającym z wzrostu kursu złotego. Z drugiej strony zostały ograniczone zyski nadzwyczajne, możliwe do osiągnięcia w przypadku osłabienia złotego. Zmiana kursu złotego poniżej ceny wykonania opcji put oraz powyżej ceny wykonania opcji call nie skutkuje zmianami wyniku finansowego transakcji. Jedynie w przedziale zmian kursów, ograniczonym cenami wykonania opcji pozycja eksportera jest uzależniona od zmian kursu złotego. Wielkość tego przedziału można kształtować odpowiednio dobierając opcje. Efektywny kurs waluty, jaki zostanie osiągnięty poprzez stosowanie tej asekuracji zależy od wyniku finansowego uzyskanego na transakcji zabezpieczającej z wykorzystaniem long collar i znajduje się w przedziale określanym także mianem korytarza. Utrudnieniem w tworzeniu strategii zerokosztowych może być standaryzacja cen wykonania opcji. Od cen wykonania opcji zależy ich cena (premia). Stąd skonstruowanie zerokosztowej strategii collar może być nie możliwe. W praktyce należy liczyć się z pewną różnicą między cenami opcji.

Short collar

Rysunek przedstawia wynik jednoczesnego zakupu opcji put oraz sprzedaży opcji call, przy czym cena wykonania opcji put jest niższa lub równa cenie wykonania opcji call.


Strategia typu short collar może być stosowana dla zabezpieczenia długiej pozycji walutowej eksportera. Pozwala ona na obniżenie kosztu tego zabezpieczenia, gdyż premia uzyskana z wystawionej opcji call pozwala na częściowe lub nawet całkowite pokrycie kosztu kupna opcji put.
Zastosowanie strategii short collar dało eksporterowi możliwość zabezpieczenia przed ryzykiem wynikającym ze spadku kursu złotego. Z drugiej strony zostały ograniczone zyski nadzwyczajne, jakie powstałyby w przypadku osłabiania złotego. Zmiany kursu złotego poniżej ceny wykonania opcji put oraz powyżej ceny wykonania opcji call nie mają wpływu na wynik finansowy transakcji.
Analizując obydwie powyższe strategie zabezpieczające widzimy, że jedynie w przedziale zmian kursów, ograniczonym cenami wykonania obydwu opcji pozycja importera lub eksportera jest uzależniona od zmian kursu złotego. Wielkość tego przedziału i związany z tym obszar ryzyka, można ustalić poprzez odpowiedni dobór cen wykonania opcji call i put. Zadanie to może być utrudnione, ze względu na standaryzację cen wykonania opcji. W związku z tym, że od cen wykonania opcji zależy ich cena (premia), skonstruowanie zerokosztowej strategii collar może być trudne. W tym przypadku z pomocą może przyjść doradca bankowy, który może zaproponować gotowe rozwiązanie.

Podsumowanie

Short collar

W przedziale kursu kasowego poniżej ceny wykonania opcji sprzedaży Xput, stosujący asekurację (eksporter) z wykorzystaniem strategii short collar, w dniu wygaśnięcia opcji osiągnie dochód stanowiący różnicę między ceną wykonania tej opcji i kursem kasowym, która zostanie zredukowana do zera przez stratę z długiej pozycji walutowej. Natomiast jeżeli kurs kasowy w tym dniu byłby wyższy od ceny wykonania opcji kupna Xcall to stosujący tą strategię poniesie stratę, stanowiącą różnicę między ceną wykonania tej opcji i kursem kasowym, która zostanie w całości zrekompensowana zyskiem z pozycji walutowej. Wyniki te są skorygowane o różnicę między premią opcji sprzedaży i premią opcji kupna (Pcall - Pput). Natomiast w korytarzu ograniczonym cenami wykonania opcji

Long collar

W przedziale kursu kasowego poniżej ceny wykonania opcji sprzedaży Xput, stosujący asekurację (importer) z wykorzystaniem strategii long collar, w dniu wygaśnięcia opcji osiągnie dochód stanowiący różnicę między ceną wykonania tej opcji i kursem kasowym, która zostanie zredukowana do zera przez stratę z długiej pozycji walutowej. Natomiast jeżeli kurs kasowy w tym dniu byłby wyższy od ceny wykonania opcji kupna Xcall to stosujący tą strategię poniesie stratę, stanowiącą różnicę między ceną wykonania tej opcji i kursem kasowym, która zostanie w całości zrekompensowana zyskiem z pozycji walutowej. Wyniki te są skorygowane o różnicę między premią opcji sprzedaży i premią opcji kupna (Pcall - Pput). Natomiast w korytarzu ograniczonym cenami wykonania opcji

 
 Oceń wpis
   

Fundusze hedgingowe to instytucje zbiorowego inwestowania, które robią furorę w ostatnich czasach. Przez jednych uważane za zagrożenie dla rynków finansowych, towarowych i walutowych. Inni widzą w nich intratną formę inwestycji alternatywnych dla giełd.

Funkcjonowanie funduszy hedgingowych

Fundusze hedgingowe są obecnie wyrafinowanymi wehikułami finansowymi, stosującymi szereg nowoczesnych strategii inwestycyjnych, gdzie instrumenty stosowane w tradycyjnych strategiach hedgingowych zazwyczaj pełnią rolę pomocniczą. Każdy fundusz hedginowy reprezentuje inny model inwestycyjny. Strategie funduszy hedgingowych wykorzystują różne kombinacje lewarowania, krótką sprzedaż, instrumenty pochodne, arbitraż oraz szerokie spektrum aktywów rynkowych.
Często dyskutowanym problemem jest ryzyko funkcjonowania funduszy hedgingowych. Reprezentują one grupę inwestycji wysoce spekulacyjnych, częstokroć niczym nie zabezpieczonych. Wysoki poziom lewarowania, stosowanie krótkiej sprzedaży czy instrumentów pochodnych może implikować zwiększony poziom ryzyka tak skonstruowanego portfela. Sprawozdania finansowe funduszy nie podlegają obowiązkowi audytu. Brak rejestracji i nadzoru ze strony organów państwowych, jednolitych zasad wyceny aktywów i obowiązków informacyjnych powoduje, że działalność tych podmiotów nie jest wystarczająco transparentna. Dotychczas, zarządzający funduszy hedgingowych nie podlegali żadnym obowiązkom rejestracyjnym ani weryfikacji ich wiedzy czy etyki zawodowej (ostatnie regulacje w USA nakładają obowiązek rejestracji zarządzających – p. dalej). Fundusze hedgingowe uważane często, jako instytucje finansowe charakterystyczne dla krajów typu offshore o liberalnych regulacjach i niskich podatkach są najczęściej zarządzane z renomowanych centrów finansowych. Większość europejskich funduszy hedgingowych jest zarządzana z Londynu.
Podmioty te mogą przyczynić się do zwiększenia płynności rynku, gdyż zarządzający tych funduszy mają większą skłonność do wkładania kapitału w ryzykowny i zmienny rynek, przez co absorbują skoki rynkowe. Fundusze te mogą także przyczyniać się do uaktywnienia się spekulantów, skłonnych do przejęcia ryzyka, co determinuje wzrost obrotów na rynkach pozagiełdowych, jak też rynku instrumentów pochodnych a tym samym podziału ryzyka rynkowego na większą ilość uczestników.
Ogromna ilość strategii daje wyniki nieskorelowane lub ujemnie skorelowane z tradycyjnymi instrumentami finansowymi. Wzbogacenie portfela inwestycji tradycyjnych inwestycjami w fundusze hedgingowe daje szereg korzyści wynikających z dywersyfikacji. Badania empiryczne wykazały, że najbardziej pożądany profil zysku i ryzyka posiada portfel, w którym 50 proc. stanowią udziały funduszy hedgingowych.
Menadżerowie funduszy hedgingowych, koncentrując się na zarządzaniu inwestycjami, najczęściej stosują outsourcing czynności pomocniczych do firm zewnętrznych - administratorów funduszy. Administratorzy świadczą różne usługi, łącznie z wyceną tytułów uczestnictwa, doradztwem prawnym, raportowaniem i obsługą klientów.
Zawieranie transakcji wymaga również wsparcia operacyjnego, brokerskiego, i usług finansowych ze strony banków czy domów maklerskich oferujących profesjonalne usługi (prime brokers). Instytucje te zapewniają platformy transakcyjne, zarządzanie ryzykiem, realizacje i rozliczenie transakcji. Inne usługi to prowadzenie depozytu aktywów, udostępnianie analiz finansowych, doradztwo i pozyskiwanie klientów. Czasami aktywa funduszy hedgingowych są deponowane w specjalistycznych bankach świadczących usługi depozytowe (custodian bank). Dla inwestujących w funduszach hedgingowych stanowi to lepsze zabezpieczenie ich aktywów, w porównaniu z instytucją prime broker.

Strategie inwestycyjne

W strategiach inwestycyjnych funduszy hedgingowych, zarządzający stosują szeroki zakres instrumentów i technik opartych na:

  • krótkiej sprzedaży,
  • lewarowaniu,
  • arbitrażu,
  • instrumentach pochodnych,
  • wykorzystywaniu zdarzeń nadzwyczajnych (fuzje, przejęcia, wykup akcji, zyski lub straty nadzwyczajne, bankructwa),
  • inwestowaniu w spółki z problemami finansowymi,
  • inwestowaniu w trudne wierzytelności,
  • analizie globalnych trendów ekonomicznych,
  • wykorzystywaniu potencjału rynków wschodzących.

Firma Greenwich Alternative Investments wyróżnia 18 podstawowych rodzajów strategii, które sytuuje w czterech grupach.

Strategie funduszy hedgingowych

I. Market neutral group (Grupa strategii rynku neutralnego)
    I.1. Equity market neutral (Neutralny rynek akcji)
Zarządzający inwestuje podobną ilość kapitału w długą i krótką pozycję w udziałowych papierach wartościowych (akcje), z niską ekspozycją na ryzyko jednej z pozycji: +/- 20%. Długie pozycje są zajmowane w papierach, dla których jest oczekiwany wzrost, a krótkie w papierach, dla których oczekiwany jest spadek wartości. Często przy podejmowaniu decyzji bierze pod uwagę dane fundamentalne spółki i jej przewidywany rozwój. Z powodu niskiej ekspozycji wynik jest w znacznym stopniu uniezależniony od zmian rynkowych.
    I.2. Event Driven (Wykorzystanie zdarzeń nadzwyczajnych)
Zarządzający inwestuje w papiery wartościowe spółek, w stosunku do których spodziewa się zmiany ceny w krótkim czasie, spowodowanej wydarzeniem nadzwyczajnym, np. bankructwem, restrukturyzacją, fuzją, przejęciem, wykupem akcji, zmianą ratingu spółki lub nadzwyczajnych wyników finansowych. W ramach tej podgrupy występują trzy strategie.
        I.2.1. Distressed Securities (Inwestycje w papiery wartościowe spółek w trakcie procesu restrukturyzacji finansowej).
Zarządzający zajmuje długą lub krótką pozycję w obligacjach lub/i akcjach spółek, zagrożonych bankructwem. Z powodu trudnej sytuacji, zarządzający może nabywać papiery wartościowe tych spółek z dużym dyskontem. Jeżeli spółka przetrwa kryzys i zacznie się rozwijać, wzrośnie wartość jej akcji. Również zyskowne może okazać się nabycie nie podporządkowanego długu bankrutującej spółki po cenie niższej, niż jej wartość likwidacyjna. Inna strategia polega na zajmowaniu krótkich pozycji w akcjach spółek w trudnej sytuacji finansowej. W przypadku dalszego pogorszenia się sytuacji takiej spółki i w efekcie spadku cen akcji wynik krótkiej sprzedaży będzie stanowić zysk funduszu. Inna strategia to jednoczesne kupowanie trudnego długu i krótka sprzedaż akcji spółki. Cena takiego długu jest zazwyczaj zaniżona. Można więc osiągnąć zysk bez względu na zmianę sytuacji finansowej spółki. Jeżeli sytuacja spółki ulegnie poprawie to wzrosną ceny jej długu i akcji. W efekcie zostanie osiągnięty zysk z odsetek na depozycie z krótkiej sprzedaży oraz długu. Jeżeli pozycja finansowa spółki pogorszy się, to wartość akcji spadnie bardziej, niż długu, ponieważ ma on większy priorytet w procesie upadłościowym.
        I.2.2. Merger Arbitrage (Arbitraż fuzji i przejęć)
Zarządzający inwestuje w spółki, które ogłosiły lub, dla których jest przewidywana fuzja. Typowa inwestycja to zajęcie długiej pozycji w akcjach spółki przejmowanej i krótkiej - w akcjach spółki przejmującej.
        I.2.3. Special Situations (Wykorzystanie sytuacji specjalnych)
Zarządzający zajmuje długie i krótkie pozycje w akcjach i obligacjach spółek, aby wykorzystać przewidywane sytuacje nadzwyczajne, np. wykup akcji lub obligacji, zmiana ratingu, restrukturyzacja czy zyski/straty nadzwyczajne.
    I.3. Market Neutral Arbitrage (Arbitraż rynku neutralnego)
Zarządzający wykorzystuje nieefektywność rynku przez zajmowanie długich i krótkich pozycji. Przez dobieranie parami długich i krótkich pozycji, ryzyko rynkowe jest znacznie zredukowane, co ma wpływ na ryzyko portfela, który jest nisko skorelowany z rynkiem i posiada niski współczynnik beta. Do tej podgrupy zakwalifikowano następujące strategie:
        I.3.1. Convertible arbitrage (Arbitraż zamiennych papierów wartościowych)
Zarządzający kupuje obligacje zamienne na akcje i dokonuje krótkiej sprzedaży akcji tej spółki o podobnej wartości, licząc na różnice wyceny opcji wymiany. Ta strategia jest silnie uzależniona od zmienności rynku, będącej ważnym czynnikiem wyceny opcji. Dodatkowymi przychodami funduszu są odsetki od obligacji.
        I.3.2. Fixed Income Arbitrage (Arbitraż papierów wartościowych o stałym dochodzie)
Zarządzający zajmuje przeciwstawne pozycje w papierach o stałym dochodzie, jakimi są obligacje i instrumentach pochodnych na te papiery (kontraktach terminowych). Zysk tej strategii wynika z różnic w wycenie tych instrumentów.
        I.3.3. Statistical Arbitrage (Arbitraż statystyczny)
Zarządzający używa metod statystycznych, aby określić aktualną relację wartości różnych papierów wartościowych do średnich historycznych. Jeżeli różnica odchyleń standardowych ich wartości rynkowych jest znaczna to istnieje szansa realizacji zyskownego arbitrażu. Przykładem takiej strategii może być zajęcie przeciwstawnych pozycji w akcjach dwóch firm tej samej branży. Jej wadą jest brak pewności, że historyczne relacje cen będą mieć odniesienie w przyszłości.

II. Long/short equity group (Grupa strategii długich i krótkich pozycji w akcjach)
    II.1. Agressive Growth (Spółki silnie wzrostowe)
Zarządzający inwestuje w spółki, dla których przewiduje duży przyrost zysku na akcję. Może brać on pod uwagę czynniki fundamentalne lub inwestować w akcje na bazie analizy technicznej. Zarządzający stosujący tą strategię generalnie pomija krótką sprzedaż, zwykle zajmując długie pozycje.
    II.2. Opportunistic (Wykorzystanie okazji inwestycyjnych)
Podejście zarządzającego do inwestycji zmienia się cały czas, tak aby jak najlepiej wykorzystać nadarzające się okazje na rynku. W efekcie charakterystyka portfela, jak klasa aktywów, rynek itp. ulegają ciągłym zmianom.
    II.3. Short Selling (Krótka sprzedaż)
Zarządzający zarządza krótką pozycją netto swego portfela, utrzymując znacznie większą wartość pozycji krótkich, niż pozycji długich. Krótkie pozycje są zajmowane w papierach wartościowych, dla których oczekiwany jest przewiduje spadek ich wartości. Zajmowanie krótkiej pozycji polega na pożyczaniu papierów wartościowych od brokera i natychmiastowej odsprzedaży na rynku. Zamknięcie pozycji polega na zakupie tych papierów na rynku i oddaniu ich brokerowi. Jeżeli cena papierów wartościowych spadła to zarządzający osiąga zysk równy różnicy między ceną sprzedaży i ceną nabycia papierów wartościowych. Konsekwentnie, jeżeli cena papierów wartościowych wzrośnie, zarządzający ponosi stratę stanowiącą różnicę miedzy ceną kupna i sprzedaży. Krótka sprzedaż jest stosowana dla papierów wartościowych uważanych za przewartościowane.
    II.4. Value (Wartość wewnętrzna)
Dobór akcji jest przeprowadzany według kryterium relacji ich ceny do wartości wewnętrznej firmy. Zarządzający zajmuje długą pozycję w akcjach, które uważa za niedowartościowane i krótką pozycję w akcjach przewartościowanych.

III. Directional Trading Group (Grupa strategii ukierunkowanych)
    III.1. Futures (Kontrakty terminowe)
Zarządzający zajmuje różne pozycje w kontraktach terminowych i opcjach na międzynarodowych rynkach towarowych, walutowych i stóp procentowych. Różne modele podejmowania decyzji inwestycyjnych pozwalają na identyfikację sygnałów kupna i sprzedaży. Są one oparte na własnej ocenie sytuacji lub stosowaniu modeli ilościowych, polegających na analizie trendów krótkoterminowych, średnioterminowych i długoterminowych na podstawie historycznych cen i zależności między notowaniami instrumentów pochodnych.
    III.2. Macro (Wykorzystanie trendów makroekonomicznych)
Zarządzający konstruuje portfel oparty na ocenie globalnych trendów ekonomicznych, uwzględniając takie czynniki, jak stopy procentowe, politykę ekonomiczną, inflację itp. Zamiast skupiać się na pojedynczych spółkach, zarządzający poszukuje możliwości osiągnięcia zysku wynikającego ze zmian cen określonej klasy aktywów.
    III.3. Market Timing (Wykorzystanie trendów rynkowych)
Zarządzający wykorzystuje krótkoterminowe ruchy na różnych rynkach lub ich segmentach i w zależności od tego przesuwa kapitał z jednego segmentu do drugiego, aby osiągnąć zysk lub uniknąć straty.

IV. Specialty Strategies Group (Grupa strategii specjalnych)
    IV.1. Emmerging Markets (Rynki wschodzące)
Zarządzający inwestuje w papiery wartościowe emitowane przez firmy i państwa z niżej rozwiniętymi systemami ekonomicznymi (mierzonymi PKB). Przykład Ameryka Południowa, Azja, Bliski Wschód, Europa Wschodnia.
    IV.2. Income (Spółki osiągające aktualnie dochody)
Zarządzający inwestuje w papiery wartościowe, kierując się w przede wszystkim aktualnymi zyskami spółek.
    IV.3. Multi Strategy (Stosowanie wielu strategii)
Zarządzający stosuje kilka rodzajów strategii jednocześnie. Względny udział danej strategii może się zmieniać cały czas. Każda strategia odgrywa znaczącą rolę w konstrukcji portfela.
W ostatnich latach daje się zauważyć zainteresowanie funduszy hedgingowych nowymi obszarami inwestycji alternatywnych. Szczególnym powodzeniem cieszą się następujące sektory: (i) Energetyka, (ii) Private equity, (iii) Nieruchomości, (iv) Finansowanie sektora średnich przedsiębiorstw, (v) inwestycje w fundusze notowane na giełdach, (vi) derywaty kredytowe.

Ilość funduszy specjalizujących się w inwestycjach na rynku energetycznym wzrasta z każdym rokiem. Inwestycje te, oprócz określonych instrumentów finansowych, jak kontraktów, spreadów opcyjnych i swapów opiewających na ropę naftową, lub energię, obejmują bezpośrednie finansowanie budowy elektrowni i rurociągów naftowych. Oprócz takich czynników, jak wprowadzanie limitów wydobycia ropy naftowej, konfliktów międzynarodowych, rebelii, fali terroryzmu, wzrastającego zużycia surowców, spekulacje funduszy na derywatach na ropę naftową były i są jednym z ważnych czynników determinujących wzrost jej cen na rynkach światowych.

Inwestycje typu Private Equity polegają na nabywaniu udziałów i restrukturyzacji przedsiębiorstw lub inwestowanie w trudne wierzytelności. Inwestycje w sektorze nieruchomości obejmują bezpośrednie zakupy budynków i budowli, jak też tytułów uczestnictwa, emitowanych przez fundusze nieruchomości – REITS. Zaletą tych drugich jest wyższa płynność, ułatwiająca zarządzanie portfelem funduszu.

Inwestorzy

W latach 90-tych klientami funduszy hedgingowych były przed wszystkim osoby fizyczne. Jednak z czasem te formy inwestowania stały się przedmiotem coraz większego zainteresowania inwestorów instytucjonalnych. Wśród nich znajdują się także instytucje zaufania publicznego, jak fundusze emerytalne czy fundacje.

Do podmiotów inwestujących w funduszach hedgingowych dołączyły również niektóre uczelnie, czego przykładem jest The University of Chicago.

Zyskowność funduszy hedgingowych

Z danych historycznych wynika, że stopy zwrotu funduszy hedgingowych znacznie przewyższały indeksy oparte na akcjach. Na przykład, kiedy w roku 2002 MSCI Word Equity Index spadł o 21 proc., S&P500 o 22 proc. czy światowy indeks funduszy powierniczych stracił 20 proc., fundusze hedgingowe wyszły wówczas obronną ręką – zmiana VAN Global Hedge Fund Index wyniosła: plus 0,1 proc.
Niska korelacja wyników funduszy hedgingowych z rynkiem akcji i obligacji pozwala ograniczyć a nawet uniknąć strat wynikających ze zdarzeń nadzwyczajnych (kryzysy, wojny, zamachy terrorystyczne). Przykładem może być zachowanie indeksów akcji i indeksów funduszy hedgingowych w latach: 1990 (wojna w Zatoce Perskiej), 1997 (kryzys azjatycki), 1998 (kryzys rosyjski), wrzesień 2001 (zamachy terrorystyczne w USA). Jak wynika z wykresu 3, negatywne skutki tamtych zdarzeń w znacznie mniejszym stopniu dotknęły funduszy hedgingowych, niż inwestycji tradycyjnych.

Nadzór i regulacje

Dynamiczny rozwój, jak też międzynarodowy charakter funduszy hedgingowych przy braku odrębnych uregulowań, stanowi poważne wyzwanie dla instytucji nadzorujących rynki finansowe. Do argumentów przemawiających za wprowadzeniem takowych regulacji należy zaliczyć konieczność zapewnienia stabilności rynków finansowych, bezpieczeństwa inwestorów, przestrzegania standardów uczciwej praktyki oraz integracji systemów finansowych. Chociaż fundusze hedgingowe są często kojarzone z negatywnymi zdarzeniami na rynku, ocena ich działalności powinna uwzględniać również korzystny wpływ na system finansowy. Przykładem tego jest ich udział w ujawnianiu cen, zwiększaniu płynności rynku, dywersyfikacji i finansowej integracji. Niestety, znaczną częścią winy za wzrost cen ropy naftowej obarczono fundusze hedgingowe. Szczególnie ostra krytyka funduszy hedgingowych przetacza się w kołach rządowych Niemiec. Chociaż fundusze hedgingowe oraz związane z nimi produkty stały się dostępne dla inwestorów detalicznych, zasięg, do którego powinny być rozwinięte, jako alternatywna inwestycyjna dla gospodarstw domowych stoi w dalszym ciągu pod znakiem zapytania.
Obecnie w Unii Europejskiej nie ma odrębnych regulacji adresowanych do funduszy hedgingowych. Natomiast działalność funduszy powierniczych podlega prawu dotyczącemu instytucji zbiorowego inwestowania w zbywalne papiery wartościowe (Undertakings for Collective Investment in Transferable Securities, „UCITS”). Regulacje Komisji Europejskiej dotyczące tych podmiotów są oparte na dyrektywach określanych mianem „UCITS III”. Obejmują one dwie dyrektywy: (i) 2001/107/EC dotycząca działalności spółek zarządzających (Management Company Directive), (ii) 2001/108/EC dotycząca inwestycji w zbywalne papiery wartościowe (Product Directive). Regulacje UCITS III dotyczą funduszy inwestycyjnych skierowanych do inwestorów detalicznych. Korzystają one z paszportu europejskiego, który pozwala im korzystać z raz uzyskanej autoryzacji w którymkolwiek państwie Wspólnoty i oferować produkty na terenie wszystkich państw „25-tki”. Ryzyko inwestorów detalicznych jest tu ograniczone ze względu na precyzyjnie określone przepisy dotyczące polityki inwestycyjnej, wymogów kapitałowych, przechowywania aktywów i niezależnego depozytariusza. Oprócz tego, działalność funduszy powierniczych podlega regulacjom określonym w następujących dyrektywach: 2004/39/EC dotycząca rynków i instrumentów finansowych (Markets in Financial Instruments Directive „MIFID”), 2003/71/EC dotycząca prospektu emisyjnego publikowanego w związku z ofertą publiczną lub dopuszczeniem do obrotu papierów wartościowych (Prospectus Directive) oraz 2003/6/EC dotycząca wykorzystywania informacji poufnych i manipulacji na rynku (Market Abuse Directive).
W UCITS III wprowadzono pewne złagodzenia polityki inwestycyjnej w stosunku do poprzednich przepisów (Dyrektywa 1985/611/EEC). Na przykład dopuszcza się większy udział instrumentów pochodnych i lewarowania, co stwarza pewne możliwości wykorzystania przez fundusze hedgingowe. Istnieją więc przesłanki, aby dostosować obecne regulacje europejskie, w szczególności przepisy dotyczące UCITS do natury funduszy hedgingowych.
Nie czekając na decyzje urzędników z Brukseli, takie państwa, jak: Luksemburg, Niemcy, Francja Włochy, Irlandia i Hiszpania wprowadziły własne regulacje dotyczące funkcjonowania funduszy hedgingowych oraz „funduszy funduszy” hedgingowych. Przykładem tego są przepisy, dotyczące instytucji stosujących alternatywne formy inwestowania, zawarte w II rozdziale rozporządzenia 2002/80 luksemburskiego organu nadzoru nad rynkiem usług finansowych (Commission de Surveillance du Secteur Financier, „CSSF”). Fundusze hedgingowe na terenie Księstwa Luksemburga mogą przyjmować następujące formy prawne:

  • Société d’Investissement à Capital Variable (“SICAV”), z kapitałem zmiennym lub
  • Société d’Investissement à Capital Fixe (“SICAF”), z kapitałem stałym lub
  • Fonds Commun de Placement (’’FCP’’), obejmujący pulę aktywów, zarządzaną przez, mającą siedzibę w Luksemburgu, firmę zarządzającą.

Wybór między tymi trzema formami prawnymi wynika głównie z wybranych zasad inwestowania a także polityki marketingowej.
W Stanach Zjednoczonych tamtejszy organ nadzoru nad rynkiem kapitałowym (Securities and Exchange Commission, „SEC”) wprowadził regulacje nakładające obowiązek rejestracji osób zarządzających funduszami hedgingowymi. Osoby te będą podlegały przepisom Investment Advisers Act na równi ze wszystkimi zarządzającymi aktywami w USA. Autorzy tej inicjatywy wskazują na następujące korzyści wynikające z takiej rejestracji: (i) kontrola i weryfikacja wiedzy zarządzających, (ii) możliwość zbierania przez SEC pełnych informacji o działalności zarządzających, (iii) nałożenie na zarządzających obowiązku udostępniania inwestorom informacji dotyczących konfliktów interesów, (iv) określenie minimalnej wartości inwestycji bezpośredniej, od której zarządzający ma prawo pobierać prowizję od zysku.
Coraz częściej słyszy się głosy, iż regulacja działalności funduszy hedgingowych winna być wprowadzona i koordynowana na poziomie międzynarodowym, ze względu na ich globalny charakter. Można się spodziewać, że przyrost ilości inwestorów wymusi zmiany w tym sektorze, szczególnie w zakresie przejrzystości, raportowania, złagodzenia barier wejścia/wyjścia i dystrybucji.

Fundusze funduszy

Pojedyncze strategie, stosowane przez zarządzających funduszy hedgingowych dla celów spekulacyjnych, są nierzadko obarczone znacznym ryzykiem. Powstaje więc pytanie: jak zniwelować takie ryzyko ?
Istotą konstrukcji portfela aktywów jest stosowanie dywersyfikacji aktywów wchodzących w skład takiego portfela. Dzięki temu strata poniesiona na jednej strategii, zostaje zrekompensowana zyskiem w innej strategii. Dywersyfikacja portfela daje wymierną korzyść w postaci ograniczenia jego zmienności. Jednak poprawne skonstruowanie zdywersyfikowanego portfela zawierającego udziały w kilku funduszach hedgingowych jest trudne. Pojawia się bowiem szereg problemów takich, jak mi.in. konieczność dokonywania analizy wyników finansowych wielu funduszy o różnych strategiach i lokalizacji, stosowanych barierach wejścia i wyjścia i wreszcie - bariera szeroko rozumianej ich dostępności. Rozwiązanie przynosi inwestycja w fundusze, których aktywami są inne fundusze. Takie wehikuły inwestycyjne są określane mianem „fundusz funduszy” (FoF). Konstrukcja portfela FoF nie sprowadza się tylko do alokacji aktywów na pewną ilość pojedynczych funduszy zgodnie z regułami matematyki, co określa się mianem „dywersyfikacji naiwnej”. Nowoczesne metody dywersyfikacji są oparte na modelu Markowitz’a. Dobór aktywów odbywa się z uwzględnieniem następujących czynników: stopa zwrotu, ryzyko mierzone zmiennością stóp zwrotu oraz współczynniki korelacji pomiędzy poszczególnymi aktywami. Im niższa korelacja  składników portfela, tym korzyści z dywersyfikacji są wyższe, czego bezpośrednim dowodem jest niższe ryzyko. Z przytoczonego modelu wynika, że nie ma to dużego wpływu na stopę zwrotu tak skonstruowanego portfela. Praktyka pokazała, że spadek zmienności portfela (ryzyka) jest najbardziej widoczny w zakresie do 10 - 15 składników. Przy większych ilościach składników zmniejszenie poziomu ryzyka jest mniej znaczące. Fundusze, wchodzące w skład funduszu funduszy mogą różnić się stosowanymi przez siebie strategiami inwestycyjnymi, sektorami działalności, wielkością aktywów, czy pochodzeniem geograficznym.

Bezpośrednie i pośrednie zalety inwestycji w „fundusze funduszy” hedgingowych są następujące: (i) redukcja ryzyka związanego z inwestycją w pojedynczy fundusz, (ii) możliwość inwestowania w różnej klasy aktywa, (iii) dostęp do inwestowania na rożnych rynkach, (iv) korzystanie z różnych strategii inwestycyjnych, (v) korzystanie z wiedzy, doświadczenia i podejścia do rynku wielu zarządzających z różnych regionów świata, (vi) eliminacja konieczności przeprowadzania kosztownych i trudnych analiz, niezbędnych dla podejmowania decyzji inwestycyjnych w wielu pojedynczych funduszach, (vii) dostęp do szerszego spektrum wiodących funduszy, które mogą być trudno dostępne z powodu wysokich barier lub lokalizacji.

Wszystkie wymienione korzyści można osiągnąć przy nakładach inwestycyjnych, ponoszonych w wysokości jak dla pojedynczego funduszu. Jednakże prowizje pobierane przez takie fundusze są wyższe, co wynika z dwustopniowej struktury zarządzania.

Zestawienie cech funduszy hedgingowych

  • Polityka inwestycyjna

    Dążenie do osiągnięcia absolutnie najwyższego zysku. Ustalane są wewnętrzne limity pojemności.

  • Strategie inwestycyjne

    Wysoce aktywne zarządzanie aktywami. Inwestycje są dokonywane na wielu rynkach i w różnorodne instrumenty finansowe. Szerokie spektrum technik inwestycyjnych, stosowanie krótkiej sprzedaży, lewarowania i instrumentów pochodnych. W portfelach funduszy hedgingowych znajdują się także aktywa inne, niż instrumenty tradycyjne.

  • Zyski z inwestycji

    Niska korelacja z rynkiem inwestycji tradycyjnych. Możliwość osiągnięcia zysków w okresie bessy na rynku akcji i obligacji, w czasie kryzysów ekonomicznych i politycznych, czy zdarzeń nadzwyczajnych. Krótka sprzedaż (short selling) oraz stosowanie instrumentów pochodnych pozwalają na osiąganie zysków w czasie bessy na rynku inwestycji tradycyjnych.

  • Podział zysków

    Najczęściej zarządzający pobierają 1-2 proc. wartości aktywów za zarządzanie oraz 20 proc. prowizji za uzyskane wyniki.

  • Lokalizacja

    Najczęściej są to centra finansowe zlokalizowane w krajach o liberalnym prawie podatkowym, określane mianem offshore lub tax heaven.

  • Zarządzający

    Wiele funduszy hedgingowych zatrudnia wysokiej klasy, wysoce utalentowanych zarządzających aktywami. Sami są zaangażowani finansowo w zarządzane przez nich fundusze, a ponadto pobierają prowizję od zysku.

  • Inwestorzy

    Podmioty instytucjonalne oraz osoby fizyczne z zasobnymi portfelami.

  • Regulacje prawne

    Minimalna ilość regulacji, szczególnie ze względu na lokalizację w krajach o liberalnym nadzorze nad sektorem finansowym. Niektóre państwa wprowadzają swoje regulacje.

  • Publikacja informacji

    Brak lub ograniczona.

 
 Oceń wpis
   

Sektor spółek niepublicznych jest mało popularny wśród polskich inwestorów. Warto go moim zdaniem obserwować, bo obecna sytuacja może być dogodna dla rozpoczęcia inwestycji na tym rynku.

Specyfika inwestycji poza giełdą

Inwestycje na rynku niepublicznym - private equity lub venture capital - należą do średnio- lub długoterminowych. Stąd decydując się na zakup pakietu akcji w takiej spółce należy liczyć się z koniecznością zamrożenia kapitału na kilka lat. Zysk może ujawnić się dopiero po pewnym czasie, lub na zakończenie inwestycji.

Spółki niepubliczne zazwyczaj nie podają wyników finansowych w miejscach łatwo dostępnych, stąd inwestorzy mają utrudniony dostęp do informacji o ich sytuacji. Źródłem wiedzy o spółce pozostaje zazwyczaj sąd rejestrowy. Tam jednak informacje są przekazywane na koniec roku obrachunkowego, nie wcześniej jednak niż przed zatwierdzeniem sprawozdania przez walne zgromadzenie - w praktyce po pięciu sześciu miesiącach. W ciągu roku żadne lub nie wiele informacji dotyczących spółki wychodzi poza teren spółki, jak np. dotyczących podpisanych kontraktów, realizowanych lub rozpoczętych inwestycjach, nadzwyczajnych zyskach lub stratach, prognozach, zmianach w kierownictwie spółki oraz akcjonariacie.

Osoba podejmująca decyzję o inwestycji w spółkę niepubliczną winna więc posiadać odpowiednią wiedzę o spółce, branży, jej otoczeniu, perspektywach rozwoju spółki oraz branży.

Problemem inwestycji niepublicznych jest niska płynność. Posiadacz pakietu akcji może sprzedać je zainteresowanej osobie, jeżeli taką znajdzie. Cena w takim przypadku jest ustalona w drodze wzajemnych negocjacji, stąd może być nieobiektywna. Niedozwolone jest oferowanie takich akcji w drodze anonsu prasowego. Niejednokrotnie zwrot ulokowanych pieniędzy może mieć miejsce dopiero po kilku latach inwestycji.

Obecnie w inwestycjach w spółki niepubliczne partycypują głównie inwestorzy instytucjonalni, np. fundusze lub inwestorzy indywidualni posiadający odpowiednie kapitały.

Rynek funduszy private equity

Inną formą inwestycji na rynku aktywów niepublicznych jest uczestnictwo w funduszach private equity. Większość z nich należy do określonej grupy osób prawnych lub fizycznych.

Fundusze aktywów niepublicznych osiągają niejednokrotnie wyższe stopy zwrotu niż te, które inwestują na giełdach. Na ich wycenę decydujący wpływ mają czynniki fundamentalne, a nie emocjonalne. Jak pokazuje życie, rynek giełdowy może mylić się, i to bardzo - inwestorzy podejmują częstokroć decyzje pod wpływem nastrojów w te bywają często nieprzewidywalne. Ponadto na kursy akcji mają wpływ działania spekulacyjne a czasami nawet manipulacje rynkowe, częstokroć trudne do zidentyfikowania.

Fundusz może być inwestorem pasywnym lub aktywnym. W pierwszym przypadku oczekuje jedynie na zysk, jaki wypracują spółki, w których jest zaangażowany. W drugim przypadku wspomaga zarządy spółek portfelowych, np. w zakresie zarządzania finansami. Fundusz może również pomóc w dokapitalizowaniu, restrukturyzacji, konsolidacji branżowej lub doradzić, jak efektywniej wykorzystać aktywa.

Wyceny funduszy aktywów niepublicznych są mniej wrażliwe na zmiany koniunktury gospodarczej oraz giełdowej. W praktyce osiągane przez nie wyniki inwestycyjne są nisko skorelowane z wynikami tradycyjnych funduszy inwestujących głównie w akcje notowane na giełdzie.

Rynek funduszy private equity kieruje się swoimi zasadami, które uważam za zdrowsze niż te, które panują na giełdach. Tu o cenie decydują fundamenty – nie emocje.

Jak mówi Jakub Bartkiewicz, Dyrektor Zarządzający FAS Polska, firmy specjalizującej się w Corporate Finance, przewartościowanie wycen spółek na rynku niepublicznym jest mało prawdopodobne. - Należy pamiętać, że działają tu zazwyczaj inwestorzy instytucjonalni z długoterminowym kapitałem, którzy w niewielkim stopniu poddają się krótkoterminowym wahaniom koniunktury i są znacznie bardziej odporni na częsty „owczy pęd” – tłumaczy Bartkiewicz.

Wyjście z inwestycji (dezinwestycja) polega ona na tym, że fundusz sprzedaje po określonym czasie posiadane walory kolejnemu inwestorowi strategicznemu lub finansowemu. Może być to inny fundusz lub podmiot. Często stosowaną formą dezinwestycji jest wprowadzenie posiadanych akcji do obrotu giełdowego. W każdej z powyżej opisanych sytuacji zysk z inwestycji jest dzielony pomiędzy uczestników funduszu.

Niestety wejście do grona inwestorów funduszy private equity jest zazwyczaj niemożliwe lub bardzo trudne dla przeciętnego inwestora, dysponującego niewielką ilością gotówki.

Można pokonać przeszkodę

Na współczesnych rynkach istnieją instrumenty finansowe pozwalające na uczestnictwo każdego inwestora w inwestycjach na rynku niepublicznym. W Polsce są to certyfikaty inwestycyjne, które należą do grupy udziałowych papierów wartościowych. Niektóre są notowane na giełdzie. Emitują je fundusze aktywów niepublicznych, określane potocznie mianem „funduszy private equity”. Podmioty te są instytucjami zbiorowego inwestowania, które za pieniądze zebrane od inwestorów kupują akcje i udziały w spółkach nienotowanych na giełdach papierów wartościowych.

Fundusze, o których mowa funkcjonują na podstawie ustawy o funduszach inwestycyjnych. Podlegają one nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego a ich aktywa są przechowywane w niezależnym banku – „depozytariusz”. Inwestor może spać spokojnie, gdyż aktywa funduszu są właściwie zabezpieczone. Bank nie może nimi dysponować, nie mogą one wchodzić w skład masy upadłości w przypadku niewypłacalności takiego banku ani być przedmiotem egzekucji. Bank nie może ich wytransferować za granicę. Również zarządzające funduszem towarzystwo funduszy inwestycyjnych nie może przejąć tych aktywów.

Inwestor może wyjść z inwestycji wcześniej, przedstawiając funduszowi certyfikaty do wykupu lub je sprzedać na giełdzie, jeżeli są one tam notowane.

 



Najnowsze komentarze
 
2013-12-23 12:59
rtvagd do wpisu:
Najnowsza historia złota – część I
pozdrowienia :)
 
2013-10-18 13:34
group do wpisu:
Najnowsza historia złota – część I
fajna na bloga blogowa, no i Twoj blog
 
2013-10-05 01:41
moj.blog do wpisu:
Barometry kryzysu – Indeks PMI (ISM)
fajny blog
 



Moje linki


Ulubione blogi
 
 



Archiwum Bloga
 
Rok 2016
 
Rok 2012
 
Rok 2011
 
Rok 2009
 
Rok 2008